Zakończyło się śledztwo w sprawie uprowadzenia 18-latki w Gdańsku. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu partnerowi dziewczyny i jego znajomemu. Do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku.
21-letni Dawid M. namierzył kobietę dzięki lokalizatorowi GPS zamontowanemu w jej samochodzie. Grożąc atrapą broni, zmusił ją do wejścia do taksówki. Policja zatrzymała sprawców w Nowym Polu koło Elbląga i uwolniła poszkodowaną.
– Dawid M. został oskarżony o 10 przestępstw – mówi Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. – W tym o najpoważniejsze przestępstwa polegające na bezprawnym pozbawieniu wolności pokrzywdzonej, znęcaniu się psychicznym i fizycznym nad pokrzywdzoną oraz doprowadzenie pokrzywdzonej poprzez stosowanie przemocy do obcowania płciowego oraz na uporczywym nękaniu pokrzywdzonej. Pozostałe przestępstwa, o które został oskarżony Dawid M., dotyczyły takich czynów jak: nielegalne uzyskanie informacji przy użyciu lokalizatora GPS, narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, kierowanie gróźb karalnych, zniszczenie rzeczy, spowodowanie obrażeń ciała oraz naruszenie nietykalności cielesnej – dodaje.
Natomiast Pawła S. prokurator oskarżył o popełnienie 2 przestępstw: bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonej oraz naruszenia jej nietykalności cielesnej. Grozi mu 5 lat więzienia, a Dawidowi M. nawet 15. Były partner dziewczyny czeka na proces w areszcie.
Grzegorz Armatowski/mp
Wcześniej o sprawie informowaliśmy: Porwali 18-latkę sprzed sklepu w Gdańsku. 20-latek usłyszał zarzuty i trafił do aresztu





