To ma być pierwszy taki port w Polsce. Prawo i Sprawiedliwość chce by w Choczewie, w pobliżu budowanej elektrowni atomowej, powstał Port Haller.
Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że do zbudowania takiego portu potrzeba dużo miejsca.
– Te wszystkie TIR-y, naczepy tirowe, które przyjeżdżają w wagonach potrzebują miejsca, którego po prostu w porcie w Gdańsku nie ma. Jest za to w porcie Haller. Mówimy o ponad 300 hektarach już przeznaczonych na to, żeby być zapleczem logistycznym dla budowy elektrowni jądrowej. Później, kiedy będzie już wybudowana, ten teren nie będzie jej potrzebny – wyjaśnia.
DOKŁADNA ANALIZA
Według Mieczysława Struka, marszałka województwa pomorskiego, ten pomysł należy dokładnie przeanalizować.
– Warto sprawdzić warunki hydrotechniczne. To jest już poza przylądkiem Rozewie, tam jest najsilniejsze oddziaływanie wiatrów, sztormów i fal. Warto zobaczyć również, jakie ma być zaplecze, ale ja rozumiem, jesteśmy gotowi także i do takiej dyskusji. W pierwszej kolejności powstaje pytanie, czy tego typu koncepcja nie zablokuje rozwoju portu w Gdyni o port zewnętrzny, a Gdyni na tym bardzo zależy – dodaje.
Zdaniem działaczy Prawa i Sprawiedliwości Port Haller odgrywałby też strategiczną rolę w transporcie amerykańskiego uzbrojenia.
Czytaj także:
Oskar Bąk/aKa





