Amerykański żołnierz i pielęgniarka przez najbliższe lata będą się… całować w centrum Tczewa. W poniedziałek odsłonięto mural, który ma upamiętnić pochodzącego z Grodu Sambora Alfreda Eisenstaedta, twórcę jednej z najsłynniejszych fotografii w historii świata. Zdjęcie zrobiono w dzień kapitulacji Japonii w 1945 roku w Nowym Jorku. Jego replika zdobi teraz blok przy tczewskiej alei Zwycięstwa. Mural powstawał od 23 czerwca. – Wszystko wyszło nam prawie planowo oprócz paru nieprzewidzianych sytuacji pogodowych. Tylko parę razy słońce tak grzało, że trudno było wytrzymać na podnośniku. Ale w pracy pomagały mi dzieci z okolicznych bloków, które interesowały się tym, co się dzieje, więc było wesoło, powiedziała reporterowi Radia Gdańsk autorka muralu Emilia Garska.
Powstanie wielkiego obrazu zainicjowała nieformalna grupa Zieleń dla Tczewian. To młodzi aktywiści społeczni, którzy chcą ożywiać miasto. – Kiedy dowiedzieliśmy się, że ten słynny fotograf pochodzi właśnie z naszego miasta, pomyśleliśmy, że on nie potrzebuje pomnika, tylko właśnie mural, czyli coś innego i nowego. Mam nadzieję, że to nie będzie jedyny mural w Tczewie, mówili Daniel Piechowski i Aleksandra Kęprowska z grupy Zieleń dla Tczewian.
Malowidło można podziwiać po zjeździe z trasy krajowej 91 w kierunku centrum miasta wzdłuż ulicy Wojska Polskiego.







