Pirat drogowy ze Słupska, który staranował radiowóz, został skazany na rok bezwzględnego więzienia

(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

Pijany kierowca, który we wtorek w centrum Słupska nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, w środę w trybie przyspieszonym został skazany na karę bezwzględnego więzienia.

We wtorek, około godz. 17:00, policjanci słupskiej drogówki podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego Volkswagenem. Kierowca – pomimo policyjnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych – rozpoczął szaleńczą ucieczkę po ulicach Słupska. Gdy jeden z radiowozów wyjechał na przeciwko uciekającego pojazdu, aby go zablokować, mężczyzna przyspieszył i uderzył w policyjny samochód. Po zderzeniu 35-latek został zatrzymany. Badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, dodatkowo mężczyzna posiadał dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami.

POSTĘPOWANIE W TRYBIE PRZYSPIESZONYM

Jak informuje podkomisarz Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej policji w Słupsku, policjanci wykonali czynności procesowe i wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w postępowaniu w trybie przyspieszonym, mężczyzna został doprowadzony do sądu. Tam został uznany za winnego kierowania w stanie nietrzeźwości, złamania zakazu kierowania oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej.

Mężczyzna został skazany na rok bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a także obowiązek wypłaty 15 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd zasądził również przepadek pojazdu. Policjanci wystawili także rachunek mężczyźnie za szaleńczą jazdę – to mandaty na łączną kwotę 9 tysięcy i 100 złotych.

Łukasz Kosik/aKa

Czytaj też: 

Staranował radiowóz w centrum Słupska. Wcześniej uciekał przed policją po chodnikach [FILM]

 

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj