Podtopienia po ulewie w Słupsku. Straż pożarna jedenaście razy wyjeżdżała by wypompowywać wodę z zalanych deszczówką piwnic, garaży i sklepów. Ulewny deszcz padał około pół godziny. Część właścicieli nieruchomości usuwała wodę nie czekając na przyjazd strażaków. Na przykład w budynku przy ulicy Aluchny- Emalianow woda zalała ponad trzydzieści garaży. Do pomieszczeń spłynęła też część pobliskiego wału. Zdaniem mieszkańców teren jest zbyt słabo uzbrojony w kanalizację deszczową.
– Jest zbyt mało kratek ściekowych, przy takim ukształtowaniu terenu powinno ich być kilka razy więcej. Ponadto wał poza parkingiem jest nieumocniony i woda spływając niesie ze sobą piasek i glinę, a to z kolei zapycha studzienki i odpływy. Będziemy się domagać od władz miasta rozebrania wału, a od dewelopera poprawienia kanalizacji deszczowej wokół budynków, mówią naszemu reporterowi mieszkańcy bloków.
Przez ulewę częściowo nieprzejezdne były ulice Nad Śluzami i Garncarska. W okolicach Słupska padał też intensywnie grad, ale większych szkół nie odnotowano.







