Aż 200 kilometrów lodu na Wiśle. Flota lodołamaczy rozpoczęła akcję [POSŁUCHAJ]

(fot. facebook.com/PGWWodyPolskie)

Pięć lodołamaczy – Nerpa, Manat, Narwal, Rekin i Puma – wypłynęło w czwartek, 5 lutego, z samego rana w okolice Ujścia Wisły, gdzie pracują nad udrożnieniem strategicznego miejsca na styku rzeki z Zatoką Gdańską. Jak wynika z raportu Wód Polskich, pokrywa lodowa na Wiśle sięga już 200 kilometrów w głąb kraju, aż po okolice Torunia.

Na zewnątrz utrzymują się ujemne temperatury, mimo to lodołamacze wyruszyły do akcji. Zazwyczaj jednostki te wypływają, kiedy jest odwilż.

– Po analizie warunków panujących na Wiśle podjęto decyzję o uruchomieniu akcji z około jednodniowym wyprzedzeniem, aby przygotować front robót na właściwe łamanie lodu, które nastąpi, gdy pogoda się zmieni. Chcemy wykorzystać kilkudniowe ocieplenie, którego się spodziewamy. Chcemy, żeby lód, który połamiemy później, mógł swobodnie spływać do Zatoki Gdańskiej – wyjaśnia Bogusław Pinkiewicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Jak dodaje, według ostatnich raportów lodowych z środy, lód sięga już do Torunia. Grubość pokrywy lodowej wynosi od 10 do 40 cm.

– Lód o grubości 30 cm jest dla lodołamacza normalny i jednostka powinna sobie z nim poradzić bez problemu. Przy 40 cm lodołamacz musiałby się bardziej rozpędzić, bo technika polega na tym, że nie tnie on lodu dziobem, lecz rozpędza się i swoją masą wchodzi na taflę lodu, krusząc ją. Czasami przy grubszej warstwie wymaga to kilku podejść. Raz, drugi, trzeci i w końcu lód pęka. Ten 40-centymetrowy lód to najczęściej lód brzegowy, który zbiera się między ostrogami. Tam lodołamacz nie wchodzi, ten lód odpłynie samodzielnie – tłumaczy przedstawiciel RZGW w Gdańsku.

Akcja, według planów, ma potrwać do wtorku, 10 lutego. Wszystko zależy jednak od warunków pogodowych. Pracy lodołamaczom nie ułatwia niski stan wody, sprzyja natomiast wiatr południowo-wschodni. Więcej o technicznych aspektach akcji i strategii działania jednostek można znaleźć w materiale reportera.

Posłuchaj materiału Mateusza Czerwińskiego:

Oprac. puch

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj