Pogotowie w Pruszczu Gdańskim będzie miało nową siedzibę. Starostwo chce przenieść ratowników z nieprzystosowanych pomieszczeń w budynku przy ulicy Wojska Polskiego do dawnego internatu w pobliskim Zespole Szkół Ogrodniczych i Ogólnokształcących. Miejsce, w którym obecnie działa pogotowie trudno uznać za idealne do tego typu działalności. Wąskie korytarze, niewielkie pomieszczenia, małe wejście, schody i brak windy. To sprawia, że osobom, które szukają pomocy np. po urazie ortopedycznym, bardzo trudno poruszać się w tym miejscu.
Wicestarosta Marian Cichon mówi wprost, że pogotowie nie spełnia podstawowych wymogów. Podstawowym problemem jest brak dostępu dla osób niepełnosprawnych czy też po urazach. To sprawiało, że nie raz na naszych oczach pacjenci byli dosłownie wnoszeni na plecach. Poza tym brakuje gabinetów dla poradni chirurgicznej, podstawowej opieki zdrowotnej, nie ma normalnej recepcji i gipsowni.
Jak tłumaczy urzędnik, już kilka lat temu pojawił się pomysł, aby przenieść pogotowie z budynku starostwa do dawnego internatu w pobliskim Zespole Szkół Ogrodniczych i Ogólnokształcących. Nie tylko nie brakuje tam miejsca na stworzenie wszystkich potrzebnych gabinetów, ale również skróciłby się czas dojazdu np. o wypadków.
Budynek ma bowiem bezpośredni dojazd do ul. Raciborskiego, którą można dojechać bezpośrednio do obwodnicy trójmiasta lub głównej szosy przecinającej Pruszcz Gdański – ul. Grunwaldzkiej, mówi Anna Górska, dyrektorka pogotowia. Na korzyść nowej lokalizacji przemawia także niska cena jej adaptacji. Jak szacują urzędnicy to ok. 300-350 tysięcy złotych. Ostateczna decyzja w sprawie przenosin ma zapaść na posiedzeniu Zarządu Powiatu, które odbędzie się 14 lipca.
sp/mat







