– WOŚP dała pomoc wielu osobom. Zaangażowało się w to mnóstwo ludzi. Jest jedna rzecz, która budzi mój niepokój – mówi Małgorzata Rakowiec. – W jednym ze szpitali tylko jeden inkubator nie ma naklejonego serduszka. Pojawia się pytanie: czy służba zdrowia nie wyręcza się tą akcją? Tak być nie powinno.
Kociewskie Diabły z półmilionową dziurą w budżecie? Radni chcą wyjaśnień
Starogardzcy radni domagają się wyjaśnienia nieprawidłowości finansowych w...







