Są między innymi z Tczewa. – Przyjechałem do Tczewa, bo są moje urodziny – mówi mały chłopiec. – W Ocyplu mamy swój domek, do którego przyjeżdżamy w weekendy. Spędzamy tu też urlopy – dodaje jego mama. – W ogóle nam się nie nudzi. Można tu wychodzić nad jezioro, można też wybrać się na festyny.
Jest tu też państwo z Gdyni. – Od 10 lat tu przyjeżdżamy. Spędzamy mile czas. Chodzimy na grzyby, jeździmy rowerami, spacerujemy – opowiadają.







