– Oczekuję odpowiedzi pozytywnej dla sportowców i mieszkańców – mówi gdański radny Łukasz Hamadyk o swojej interpelacji do prezydenta Gdańska. Radny PiS apeluje o wsparcie finansowe klubu sportowego Corpus Gym z Brzeźna, który w maju został podpalony.
Kilka minut przed ubiegłotygodniową sesją rady miasta złożył w tej sprawie wniosek na komisji sportu. – Były też inne wnioski, ale ten wzbudził dziwne zachowanie pozostałych członków komisji, którzy wstrzymali się od głosu. Było to złamanie pewnej niepisanej zasady, że wnioski na komisji przegłosowujemy solidarnie. Wniosek miał dotyczyć odbudowania budynku klubu sportowego w tym samym miejscu, w którym działał, bo zarówno grunt, jak i obiekt należą do miasta – mówi Łukasz Hamadyk.
Oprócz niego za wnioskiem zagłosował inny radny PiS Jaromir Falandysz. Wniosek przeszedł, choć członkowie komisji sportu z Platformy Obywatelskiej wstrzymali się od głosu. Jak mówi Lech Kaźmierczyk, radny PO z okręgu obejmującego m.in. Brzeźno, wniosek wpłynął za późno, żeby mogli go przeanalizować. – Zostało nam to podane na komisji tuż przed sesją rady, bez wcześniejszego zgłoszenia tej propozycji, dosłownie 5 minut przed rozpoczęciem sesji rady miasta. Nie mogłem się z nim zapoznać, a jako odpowiedzialny radny Gdańska nie mogę być za ani przeciw bez konsultacji – mówi radny PO.
Portal Trójmiasto.pl przypomniał przed kilkoma dniami dokument poparcia z 2014 roku dla działań prorozwojowych klubu Corpus Gym, pod którym podpisali się radni oraz lokalni działacze społeczni, w tym również Lech Kaźmierczyk. Radny zapowiada wsparcie dla dalszych działań na rzecz odbudowy klubu. – Dla mnie ważne jest to by klub został wyremontowany. Gdy wpłynie uchwała z konkretną propozycją na pewno ją poprę. Jestem gotów wesprzeć klub nawet z własnych prywatnych środków, bo takie kluby są ważne – dodaje Lech Kaźmierczyk.
Zachowanie radnych PO jest jednak niezrozumiałe dla Łukasza Hamadyka. – Na tej komisji składaliśmy też inne wnioski, nawet wniosek jednego z radnych, który mówił, że nie mógł zapoznać się z naszym wnioskiem. Wtedy nie miał dylematu, gdy my nie mieliśmy czasu na zapoznanie się z jego wnioskiem. Jak zawsze byliśmy solidarni – mówi Łukasz Hamadyk. – Na tę interpelację oczekuję odpowiedzi pozytywnej dla sportowców i mieszkańców, bo chodzi też o tereny ogólnodostępne. Mam nadzieję, że znajdą się pieniądze, szczególnie, że widać wysiłki sportowców i aktywistów, którzy pomagają w odbudowie klubu. Warto spojrzeć na to przychylnym okiem.
PETYCJA
Jak niedawno ustalił nasz reporter trwają prace nad nowym planem miejscowym dla terenu, na którym znajduje się spalony klub Corpus Gym. Przewiduje on zabudowę o charakterze mieszkalno-usługowym. Stowarzyszenie „Brzeźno to my – nic o nas bez nas” rozpoczęło w sobotę zbiórkę podpisów na rzecz odbudowy klubu z miejskich środków.







