Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

„Staliśmy tyłkiem na własnej połowie, to nas zgubiło”. Piłkarze Arki po przegranym finale Pucharu Polski [AUDIO]

3 maja 2018 15:03
w Sport
A A

– Wielkiej złości nie było, to przez naszą postawę Legia zasłużyła sobie na zwycięstwo – mówili zawodnicy Arki po przegranym finale Pucharu Polski. Legia odebrała gdynianom wywalczone przed rokiem trofeum, a żółto-niebiescy – lekcję gry w piłkę od zwycięzcy pretendującego do 13. tytułu mistrza Polski.


Posłuchaj wypowiedzi zawodników:

/audio/dok2/nalepa_siemaszko_soldecki_PP.mp3

TEORIA VS PRAKTYKA

– Wierzyłem w to mocno, ja i cały zespół, że uda nam się po prostu pokonać Legię, bo pomimo ostatnich porażek czuliśmy się dziś mocni – mówił po meczu do mikrofonu Radia Gdańsk Michał Nalepa.

Arka przystąpiła do obrony trofeum po czterech przegranych spotkaniach ligowych, a ostatnie zwycięstwo w lidze odniosła pod koniec marca właśnie przeciw Legii.

– Wiedzieliśmy, jakie są mocne strony Legii, a jakie słabe, i pomimo tego, że o tym wiedzieliśmy, straciliśmy z tego bramki, niestety – kontynuował pomocnik, dla którego był to pierwszy udział w meczu finałowym Pucharu Polski. W zeszłym roku z gry o trofeum wyeliminowały go problemy zdrowotne.

– Podkreślę to, że mecz, niestety, w dużej mierze przegraliśmy w pierwszej połowie. Oddaliśmy pole Legii, która wykorzystała to, co ma najlepsze, czyli grę w piłkę. Ma piłkarzy, którzy gdy dostaną piłkę i czas, to mogą zrobić wiele. I my na to Legii pozwoliliśmy.

„CO SIĘ NIE UDAŁO, TO PAVELS WYBRONIŁ„

O pierwszą bramkę Arkowcom przyszło walczyć aż do doliczonego czasu gry. Tego, ze względu na przerwy spowodowane odpalanymi przez kibiców środkami pirotechnicznymi, było aż 10 minut. Piłka posłana przez Dawida Sołdeckiego trafiła do bramki bronionej przez Radosława Cierzniaka dopiero w minucie 99.

– Na pewno gdybyśmy strzelili tę bramkę grając jeszcze w jedenastu, mogłaby ona dużo zmienić, bo do momentu czerwonej kartki mieliśmy chwile przewagi nad przeciwnikiem – przyznał autor bramki.

– Wiadomo, trzeba było dużo biegać, bo to jest Legia Warszawa – kontynuował Sołdecki. – Trzeba swoje wybiegać i się bronić, ale nie przekładało się to dla nas na sytuacje bramkowe. Blokowaliśmy dużo strzałów, bo ćwiczyliśmy to na treningach, że Legia wycofuje te piłki, a my mamy bronić ich strzały na wślizgach, ciałem. Co się nie udało, to Pavels wybronił. A bramki, które straciliśmy… Trener nas uczulał, że piłki będą wrzucane na Niezgodę, bo tak samo strzelili bramkę z Zabrzem. Pomimo tego, wszystko co trenowaliśmy zawiodło – podsumował strzelec gola.

„WIELKIEJ ZŁOŚCI NIE BYŁO”

W środowe popołudnie Arka stanęła przed szansą zdobycia swojego trzeciego Pucharu Polski. Trofeum, które ostatecznie powędrowało w ręce Legionistów, było dla nich 19. w historii klubu.

– Wielkiej złości nie było. To przez naszą postawę – podkreślę to – Legia zasłużyła sobie na zwycięstwo. Nie ma co się oszukiwać, była zespołem lepszym, zaznaczył pomocnik żółto-niebieskich.

– Myślę, że wyszliśmy na zbyt dużym spokoju w pierwszej połowie i to się zemściło – dodał zdobywca pierwszej bramki w ubiegłorocznym finale, Rafał Siemaszko.

– Za bardzo staliśmy tyłkiem na własnej połowie, nie chcieliśmy za bardzo się wynurzać i to nas zgubiło – dodał Nalepa.

SREBRO PIECHOTĄ NIE CHODZI

Pomimo rozczarowania, w pomeczowych wypowiedziach było także miejsce na nutkę optymizmu.

– Dla mnie to jest sukces – mówił starający się dostrzegać pozytywy Rafał Siemaszko. – W swojej przygodzie piłkarskiej mam tylko Puchar Polski i Superpuchar. To jest w pewnym sensie moje trzecie trofeum, mimo tego, że przegrałem. Grając kiedyś na poziomie trzeciej, czwartej ligi to było ogromne marzenie i nawet zagrać w finale, to już jest coś – kontynuował.

– Wiele milionów zawodników w naszym kraju na pewno chciałoby chociaż wyjść na murawę Stadionu Narodowego potrenować – dodał Michał Nalepa. – My mieliśmy okazję dwa razy trenować i dwa razy zagrać w wielkim wydarzeniu, i mimo wszystko – patrząc na nasz budżet klubowy, na całą infrastrukturę, porównując się do reszty zespołów w Polsce – musimy być dumni wszyscy: zawodnicy, działacze, kibice z tego, że Arka mogła tutaj być. Trzeba uszanować to, co mamy, bo nie każdy ma taki komfort i szczęście jak my, że przyjeżdża na Narodowy dwa razy – podkreślił pomocnik.

– Chcielibyśmy podziękować kibicom, bo wspaniale nas dopingowali. Pokazali, że tak jak my w dziesiątkę walczyliśmy i strzeliliśmy bramkę, tak oni też w mniejszej liczebności, niż kibice Legii, dali radę – dodał Dawid Sołdecki.

 

Anita Kobylińska
Tagi: Arka Gdyniapiłka nożnaPuchar Polski

REKLAMA

NAJNOWSZE

Turkusowa grafika promocyjna audycji "Gość Radia Gdańsk". Po lewej stronie w okrągłej ramce znajduje się zdjęcie prowadzącego Kuby Kaługi w słuchawkach studyjnych. Po prawej stronie zdjęcie gościa – wiceprezydent Gdańska Moniki Chabior. W centrum umieszczono datę i godzinę emisji: 17 sierpnia 2026, godz. 8:30, przyciski "Oglądaj" i "Słuchaj" oraz logo Radia Gdańsk na dole
Wiadomości

Monika Chabior, wiceprezydentka Gdańska, będzie Gościem Radia Gdańsk

Monika Chabior, wiceprezydentka Gdańska, będzie Gościem Radia Gdańsk

Szymon Grot
16 sierpnia 2026 - 18:11
Cztery osoby stoją przy stole w biurze i pochylają się nad dokumentami. Kobieta i mężczyzna w centrum podpisują oraz sprawdzają papiery, obok leżą grube teczki z dokumentacją. W tle widoczne są flagi Polski i Unii Europejskiej oraz ścianka z logo Gminy Potęgowo, w której powstaną nowe mieszkania socjalne
Słupsk

Nowe mieszkania socjalne w gminie Potęgowo

Gmina Potęgowo realizuje inwestycję mieszkaniową wartą ponad 6...

Piotr Puchalski
16 sierpnia 2026 - 17:56
Skrzyżowanie Al. Niepodległości z ul. Jana Kochanowskiego w Sopocie. Na pierwszym planie widoczny jest słupek ze znakiem "ul. Jana Kochanowskiego", w tle wielopasmowa jezdnia z jadącymi samochodami, przejście dla pieszych, drzewa oraz budynki w słoneczny dzień. Urząd Miasta Sopotu zapowiedział remont Al. Niepodległości, który spowoduje utrudnienia w ruchu samochodowym
Trójmiasto

Remont Al. Niepodległości w Sopocie. Będą utrudnienia

W poniedziałek, 17 sierpnia, rozpoczną się prace remontowe...

Piotr Puchalski
16 sierpnia 2026 - 16:54

ZOBACZ TAKŻE

Shuma Nagamatsu z Ruchu Chorzów walczy o górną piłkę z zawodnikiem Lechii Gdańsk Wojciechem Madejem na tle dymu z rac podczas meczu 1. ligi w Chorzowie
Sport

Błysk w 97. minucie. Ruch rzuca Lechię na kolana

2026-08-14
Kevin Dodaj
Sport

Lechia stawia na młodych. Albańczyk Kevin Dodaj nowym napastnikiem

2026-08-14
(fot. Arka Gdynia)
Sport

Po porażce w Skierniewicach spróbują wykarczować Puszczę

2026-08-13
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.