Mecz Lechii w Chorzowie z Ruchem zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0. Jedyna bramka padła po rzucie rożnym i główce Maxa Pawłowskiego w 97. minucie. Mimo porażki bohaterem spotkania był bramkarz Lechii Szymon Weirauch.
W pierwszej połowie więcej z gry miała Lechia, ale więcej konkretów było po stronie Ruchu. Gospodarze dosyć łatwo wygrywali pojedynki powietrzne. Dwa razy formę Weiraucha sprawdzał Szczepan. Raz bramkarza Lechii uratował słupek, w innych sytuacjach popisywał się znakomitym refleksem i sprawnością.
ZABRAKŁO CELNEGO STRZAŁU
Gra pozycyjna Lechii wyglądała nieźle. Przewaga w posiadaniu piłki była znacząca (61:39), zabrakło jednak choćby jednego celnego strzału. Dwie sytuacje miał Głogowski, ale był zbyt flegmatyczny i rywale zdołali go zablokować.
SŁUPEK RATUJE LECHIĘ
Na początku drugiej połowy gospodarze osiągnęli przewagę, jednak Weirauch nie pozwalał na zmianę wyniku. Genialnie odbił strzał z dystansu Szwedzika, a po chwili uderzenie z bliska napastnika gospodarzy przyjął na twarz. Świetnie wyprowadzonej przez Szwedzika kontry nie zdołał wykończyć Cieślak. Po akcji Laskowskiego i rykoszecie drugi raz Weiraucha uratował słupek.
Koniec meczu w Chorzowie. pic.twitter.com/nOBOaZW2GN
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) August 14, 2026
MOCNO, ALE W POPRZECZKĘ
W 84. minucie Jakub Adkonis zrobił wszystko perfekcyjnie. Przyjął piłkę w polu karnym, zwiódł obrońcę i strzelił mocno… w poprzeczkę. Wcześniej zamieszanie próbowali robić Camilo Mena i debiutujący w Lechii Artur Szach, który w 38. minucie zastąpił kontuzjowanego Kopaska.
IDEALNA SYTUACJA
Kwadrans przed końcem w idealnej sytuacji znalazł się Igor Bambecki, który otrzymał 40-metrowe podanie, zwiódł obrońcę, ale strzelił za słabo i Jakub Wrąbel nie miał problemów ze złapaniem piłki. W rewanżu Szwedzik popędził lewą stroną, ale mimo wygodnej pozycji strzelił obok słupka.
SZCZĘŚCIE UŚMIECHNĘŁO SIĘ DO RUCHU
Kiedy podział punktów wydawał się przesądzony, szczęście uśmiechnęło się do Ruchu, który odniósł pierwsze w sezonie zwycięstwo.
Włodzimierz Machnikowski/puch








