Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Plażowe zabawki zabijają dzieci? „To, że służby wypłynęły do nadmuchiwanego jednorożca, nie jest śmieszne” [ROZMOWA Z RATOWNIKIEM]

27 czerwca 2018 15:31
w Wiadomości
A A

Kilka dni temu dmuchany jednorożec postawił na nogi wodne służby ratunkowe w Gdańsku. Ratownicy dostali zgłoszenie, że jest to przewrócony jacht. Duże gabaryty jednorożca oraz jego grzywa i kolorowy ogon zostały wzięte za kamizelki asekuracyjne. – To wcale nie jest śmieszne – mówi Maciej Dziubich prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Sopocie. Dodaje, że dmuchane zabawki bywają powodem tragedii.

Piotr Puchalski: Słyszałem, że plażowe zabawki mogą spowodować śmierć dziecka.

Maciej Dziubich: Zabawki plażowe są niebezpieczne z dwóch powodów. Po pierwsze, pchane wiatrem, bardzo szybko poruszają się po powierzchni wody. Dziecko bawi się na płyciźnie, piłeczka odskakuje, ono ją goni i nagle już nie ma dna pod stopami. Wypadek gotowy. Ostrzegamy przed zabawą np. dmuchanymi piłkami przy silnym wietrze. Po drugie, powinniśmy też uważać na dmuchane materace. Jeśli wiatr zwieje nam materac z plaży, machniemy ręką. Powiemy sobie, „To przecież tylko kilkanaście złotych”. Ale ten materac dryfuje. Potem ktoś widzi to z plaży i dzwoni do ratowników, mówiąc „Kogoś zwiało, tam był człowiek, widziałem go”. Wtedy rozpoczyna się akcję ratunkową, zupełnie niepotrzebną.

Doniesienia o tym, że służby wysłały jednostkę ratunkową do dmuchanego jednorożca, bo ratownicy myśleli, że to przewrócony jacht, wcale nie zabawne.

To nie jest śmieszne. Co gorsza, nie jest to przypadek odosobniony, to się zdarza co jakiś czas. Być może ten jednorożec był charakterystyczny, ale wiatr spycha też na otwarte morze materace, pontony. Dla plażowicza to mała strata, a za godzinę czy dwie robi się z tego akcja ratunkowa z wykorzystaniem śmigłowca.

Mówiliśmy o dzieciach, pomówmy zatem też o rodzicach. Zdarza się, że rodzice mają dzieci za plecami, nie zwracają na nie uwagi. Dzieci bawią się, są ciche i toną.

To jest problem. Rodzice przychodzą na plażę, chcą się opalić, smarują się olejkiem, zajmują się telefonami, robią sobie zdjęcia, a najmniej uwagi poświęcają dzieciom. Wyobraźmy sobie, że to ja jestem takim rodzicem. Siadam na plaży, mówię dziecku: „Wchodź tylko do kolan, mamusia się poopala, tatuś wypije piwo”. Efekt jest tego taki, że mama i tata zasypiają, a maluch przechodzi cztery kilometry. Gubi się w Gdańsku, a znajdujemy go w Sopocie lub odwrotnie. Może być też tak, że wejdzie do wody, przewróci go fala, a rodzic nawet tego nie zauważy albo nie zdąży zareagować.

Powinniśmy nieustannie obserwować dzieci, czy to też jeszcze za mało?

Jeżeli wpuszczamy małe dziecko do wody, to wchodzimy razem z nim. Nie może być tak, że stoimy na plaży, a ono samo się kąpie. To rodzic powinien stać od strony morza, tam gdzie jest głębiej. Jak dziecko się przewróci i zabierze je fala, wpadnie w ręce mamy czy taty. Niestety bywa tak, że rodzice dopiero kiedy dziecko zakryła woda, wstają z koca.

Co jest najgłupszą rzeczą, jaką ludzie robią na plaży?

Najgłupszą rzeczą jest alkohol. Sekcje zwłok pokazują, że we krwi osób, które utonęły, jest alkohol. Polacy mają taką naturę, że na plażę zabierają „browary”. I nie chodzi o plażowe spotkania po godzinie 18. Już o 10 rano można zobaczyć na kocach butelki. Coraz częściej są to butelki wódki. Nikt tym się nie przejmuje.

Niektórzy nagle zrywają się po długim opalaniu, wbiegają do wody i płyną za molo.

Tak, to brak wiedzy i wyobraźni. Zapominamy też o tym, żeby nie pływać po posiłku, nie ochlapujemy się wodą, żeby nie dostać szoku termicznego. To jeszcze nie jest najgorsze, kiedy samemu wskoczymy, bo robimy to świadomie. Gorzej, gdy wrzucamy kogoś do wody np. z pomostu.

Wróćmy do rozmowy o dzieciach. Rodzice myślą, że dziecko da znać, że będzie krzyczało, kiedy zacznie tonąć, a ludzie toną po cichu.

Ludzie toną po cichu, to prawda. Na kąpieliskach i basenach są teraz monitoringi. Można odszukać w internecie archiwalne materiały prezentujące utonięcia. Zdarza się, że ktoś przepływa metr od osoby tonącej i nie zauważa, że ta osoba potrzebuje pomocy. To po części wina filmów. Nauczono nast, że tonący będzie uderzał rękami o wodę, krzyczał, prosił o pomoc. Tak się nie dzieje. Jeżeli tonąc podniesiemy rękę, to automatycznie zejdziemy pod wodę. Zatem nie będziemy tego robić. (…) Doświadczony ratownik jest w stanie rozpoznać osobę tonącą, osoba postronna niestety nie.

Co mamy robić, gdy jesteśmy na plaży i zauważymy, że ktoś tonie?

Wzywać pomoc. Na kąpieliskach strzeżonych nad Bałtykiem już za parę dni będzie ok. tysiąca ratowników. W każdej miejscowości jest kąpielisko. W Sopocie mamy dziewięć stanowisk, a o bezpieczeństwo wypoczywających będzie dbało 40 ratowników. Trudno zatem nie znaleźć strzeżonego kąpieliska. Tu chodzi o zmianę podejścia. Teraz priorytetem plażowiczów jest znalezienie bezpłatnego parkingu, przy którym jest sklep z tanim jedzeniem. Na samej plaży najważniejsze jest to, żeby mieć dużo miejsca z dala od innych ludzi. Zupełnie nie myśli się o bezpieczeństwie. Dlatego apeluję, wybierajmy miejsca strzeżone. Tam są wyszkoleni ludzie, którzy służą pomocą.

A jeśli nie widzimy ratownika w pobliżu?

Jeżeli nie widzimy stanowiska ratowniczego, wybieramy nr 112 lub 601 100 100. Osoba, która odbierze połączenie, wie, gdzie są ratownicy i wyśle ich na miejsce zdarzenia. To podstawa, o której trzeba pamiętać.

Posłuchaj rozmowy:
/audio/dok2/wopr_2706.mp3

Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl

Tagi: dzieciMaciej DziubichplażaratownictworozmowaSopotutonięcieWOPRzabawki

REKLAMA

NAJNOWSZE

Widok od tyłu na grupę uczestników charytatywnego "Biegu z Nadzieją" w Słupsku. Uczestnicy są na czerwonej bieżni stadionu w słoneczny dzień
Słupsk

Kilkuset biegaczy wystartowało w „Biegu z Nadzieją”. Wpisowe pomoże w leczeniu dzieci

Ponad 200 mieszkańców Słupska zamiast spędzić upalną sobotę...

Piotr Puchalski
20 czerwca 2026 - 20:52
Patryk Jaki i Tomasz Bocheński stoją na placu w Słupsku przed dużym białym banerem z hasłem „Zmień nasze zdanie”. Politycy są otoczeni przez grupę mieszkańców obserwujących spotkanie.
Słupsk

Debata „Zmień nasze zdanie” w Słupsku. Patryk Jaki: za rok wrócimy do władzy

Zapaść w służbie zdrowia, prześladowanie przedsiębiorców i chaos...

Piotr Puchalski
20 czerwca 2026 - 20:10
Nauka resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Krajowy Trening Pierwszej Pomocy w Gdańsku
Trójmiasto

Krajowy Trening Pierwszej Pomocy w Gdańsku. „Warto mieć tę aplikację”

W Gdańsku trwa szkolenie z zakresu pierwszej pomocy...

u.adahs
20 czerwca 2026 - 19:28

ZOBACZ TAKŻE

Łańcuch życia utworzony w morzu przez plażowiczów i ratowników. W prawym dolnym rogu, na pierwszym planie, widoczny jest z profilu ratownik wodny w czerwonej koszulce z napisem „RATOWNIK” oraz w czerwonej czapce z daszkiem, trzymający żółtą boję ratunkową. W głębi, w błękitnej wodzie sięgającej do pasa, kilkadziesiąt osób w strojach kąpielowych stoi w długiej linii i trzyma się za ręce, tworząc tyralierę przeszukującą dno morza. Na horyzoncie, pod bezchmurnym niebem, widać spokojną taflę wody z kilkoma statkami handlowymi i żaglówkami.
Kaszuby

72-letni mężczyzna utonął w Bałtyku. Plażowicze utworzyli łańcuch życia, by go ratować

2026-06-20
Danuta Stenka i Andrzeja Seweryna siedzących obok siebie w jasnych fotelach podczas gali Festiwalu „Dwa Teatry”. Oboje są odwróceni do siebie profilami, patrzą sobie głęboko w oczy i ciepło się uśmiechają. Danuta Stenka, mająca krótkie, ciemne włosy i ubraną elegancką, czarną kreację bez rękawów, delikatnie trzyma lewą dłoń na policzku Andrzeja Seweryna, a prawą dłonią ściska jego rękę. Andrzej Seweryn – z półdługimi, siwymi włosami, w okularach w ciemnych oprawkach i ciemnej marynarce z poszetką – patrzy na nią z widocznym wzruszeniem. Na pierwszym planie, u dołu kadru, widoczne są bukiety różowych piwonii. Tło jest jednolite, w jasnoniebieskim odcieniu
Trójmiasto

Danuta Stenka i Andrzej Seweryn laureatami Wielkich Nagród 25. Festiwalu „Dwa Teatry”

2026-06-20
Plażowanie w Sopocie
Trójmiasto

Bezpieczne plażowanie. Sopoccy ratownicy radzą, czego unikać i o czym pamiętać

2026-06-20
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.