Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej w kościele Mariackim. Wśród maszerujących byli m.in. samorządowcy oraz pomorscy politycy PiS. – O Wyklętych należy pamiętać – mówi Piotr Muller, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Bijemy się o prawdę od wielu lat, ale ta bitwa się nie zakończyła, bo wiele osób nadal twierdzi i będzie twierdziła, że bratnia pomoc przyszła zza wschodniej granicy na czołgach. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to był okupant, kolejny czerwony okupant, który przez kolejne dziesiątki lat niewolił nasz kraj i niewolił Polaków – tłumaczył Muller.
„TO BOHATEROWIE”
Po marszu, wszyscy udali się pod pomnik Powstańców Warszawskich, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze.







