Po sekcji zwłok nadal nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną śmierci 64-latka, do której doszło na początku grudnia w komendzie policji w Kartuzach. Lekarz nie stwierdził żadnych obrażeń ciała mężczyzny.
Na początku grudnia w izbie zatrzymań Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach zmarł 64-latek. Wcześniej pijanego zatrzymano w związku z awanturą domową. O sprawie informowaliśmy >>>TUTAJ.
NIE WSKAZANO ŻADNYCH OBRAŻEŃ
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk poinformowała, że w ubiegłym tygodniu została przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny, w trakcie której nie ujawniono żadnych obrażeń. – Lekarz stwierdził zmiany chorobowe – wyjaśniła.
Zaznaczyła, że po zakończeniu badań i sporządzeniu opinii przez biegłego śledczy będą wiedzieli, co było bezpośrednią przyczyną zgonu.
ŚLEDZTWO W SPRAWIE NIEDOPEŁNIENIA OBOWIĄZKÓW
Prokuratura Rejonowa w Kartuzach po zdarzeniu wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak zaznaczyła prokurator Wawryniuk, „została przyjęta wstępna kwalifikacja, która ma wyjaśnić, co się dokładnie wydarzyło 4 grudnia br. na terenie komendy”.
Po zdarzeniu oficer prasowa KWP w Gdańsku mł. asp. Anna Banaszewska-Jaszczyk podkreślała, że wstępne ustalenia wskazują, że do zgonu mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie. Zabezpieczono wówczas nagrania z monitoringu i dokumentację.
PAP/ua








