Jestem przekonany, że to będzie rok, w którym Prawo i Sprawiedliwość zyska zaufanie kolejnych wyborców i jako pierwsza partia po 1989 roku otrzyma mandat do utworzenia rządu na trzecią kadencję. Czy tak się stanie, to ostatecznie będzie zależało od państwa wyboru – powiedział premier Mateusz Morawiecki w sylwestrowym podcaście.
– Rzetelne podsumowanie takiego roku, jak 2022, musiałoby oznaczać prawdopodobnie nagranie najdłuższego podcastu w dziejach internetu – zażartował premier, stwierdzając, że wobec tego zdecydował się mówić o świętach i przyszłości. Podczas minionych świąt – jak podkreślał – problemem stało się między innymi wybranie filmu, który sprawiłby radość całej jego rodzinie.
– Dzieci optowały za serialem „Wednesday”, mi kołatały się po głowie różne sugestie znajomych, ostatecznie zwyciężył wybór żony: „Glass Onion”, film z serii „Na noże” z Danielem Craigiem – opowiadał szef rządu.
„WIZJA MILIONERÓW MANIPULUJĄCYCH OPINIĄ PUBLICZNĄ MOŻE NIEPOKOIĆ”
Morawiecki wskazywał w nagraniu, że najbardziej zainteresowała go postać ekscentrycznego milionera, którego gra Edward Norton. – To satyryczna wersja technomiliarderów uważających samych siebie za wizjonerów i mesjaszy kapitalizmu. Bez trudu można w nim dostrzec karykaturę na przykład właścicieli Facebooka, Twittera czy innych – zasugerował, przypominając, że po premierze filmu przez media przetoczyła się dyskusja, czy opowiada on o Elonie Musku.
– Wizja milionerów manipulujących opinią publiczną za pomocą posiadanych mediów, aplikacji, kupionych polityków czy celebrytów-influencerów to obraz, który może i powinien niepokoić, a także skłaniać do zastanowienia się nad rolą i zaangażowaniem politycznym oraz odpowiedzialnością za słowo biznesowych geniuszy ery dotcomów. A ci wypowiadają się chętnie w sprawach ważnych dla całych społeczeństw i krajów, nie biorąc pod uwagę mocy swoich słów – zaznaczał premier.
„MIEDWIEDIEW WCIELIŁ SIĘ W INTERNETOWEGO TROLLA”
Polityk zauważył, że w internecie można znaleźć wiele wróżb i życzeń dotyczących nadchodzącego roku, ale jedna z nich – jego zdaniem – się wyróżnia. To zamieszczona na Twitterze wypowiedź Dmitrija Miedwiediewa, byłego premiera i wiceprezydenta Rosji, który „nie po raz pierwszy wcielił się w internetowego trolla i przedstawił swoją dziesiątkę”.
– Oczywiście nie mogło zabraknąć w niej Polski. Otóż według Miedwiediewa wespół z Węgrami zajmiemy w przyszłym roku zachodnią Ukrainę, aby stać się częścią IV Rzeszy Niemieckiej, a następnie zostać podzieleni w wyniku wojny z Francją. To tylko trzy z dziesięciu fantasmagorii pana Miedwiediewa. Miało być prześmiewczo, a wyszło, jak to w Rosji, dość siermiężnie i żenująco – zauważył.
„PRZED WIELKIMI LUDŹMI STOI WIELKA ODPOWIEDZIALNOŚĆ”
Premier zauważył, że Miedwiediew również odwołał się do postaci Elona Muska. – Były prezydent Rosji wywróżył, że właściciel Twittera zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych, podzielonych w wyniku wojny domowej, wywołując go niejako do tablicy, co się zresztą udało. (…) Założyciel Tesli i SpaceX jest bez wątpienia jedną z największych postaci współczesnego świata. Nie chcę umniejszać jego osiągnięć i znaczenia; chcę tylko zwrócić uwagę na to, że przed wielkimi ludźmi stoi wielka odpowiedzialność – podkreślił, cytując słowa detektywa z „Glass Onion”, który zauważył, że „niebezpiecznie jest mylić mówienie prawdy z gadaniem bez zastanowienia”.
– Działania Muska w zakupionym ostatnio Twitterze budzą już ogromne kontrowersje po obu stronach Atlantyku. Jeśli zaś chodzi o futurystyczne przewidywania i prognozy na przyszły rok, tego rodzaju fantasmagorie próbują czasem przemycać także politycy z naszego podwórka; te pozwolę sobie przemilczeć. Ja sam nie chcę bawić się w proroka, ale pokuszę się o polityczną prognozę dla Polski. Jestem przekonany, że to będzie rok, w którym Prawo i Sprawiedliwość zyska zaufanie kolejnych wyborców i jako pierwsza partia po 1989 roku otrzyma mandat do utworzenia rządu na trzecią kadencję. Czy tak się stanie, to ostatecznie będzie zależało od państwa wyboru – zakończył szef rządu, życząc Polakom obok zdrowia i pomyślności także „dobrych wyborów” oraz tego, aby „nie dali się zwieść internetowym kuglarzom i ich zabawkom”.
PAP/MarWer








