12 lat pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym. Taki wyrok usłyszał 44-letni Rafał Z. za zabójstwo żony. To głośna sprawa z ubiegłego roku z Jagatowa koło Pruszcza Gdańskiego. Mężczyzna z dużą siłą zadał kobiecie ponad 20 ciosów nożem.
Jak powiedziała sędzia Maria Hartuna z Sądu Okręgowego w Gdańsku, oskarżony w czasie składania wyjaśnień wyraził skruchę. Stwierdził, że dopuścił się zbrodni, ponieważ kobieta chciała się z nim rozwieść.
OPINIA BIEGŁYCH
– Sąd poprosił o opinię troje biegłych psychiatrów i psychologów, którzy wskazali na ograniczenie poczytalności w czasie popełnienia czynu – mówiła Maria Hartuna. – Stwierdzono osobowość niedojrzałą emocjonalnie. Sprawia ona, że w tak trudnej dla niego sytuacji emocjonalnej, nie był on w stanie pokierować swoim postępowaniem. Kiedy już oskarżony opuścił dom z nożem w ręku, nie było już takiej siły, która by go zatrzymała na drodze do realizacji zamiaru zabójstwa.

OBROŃCA: „MOŻLIWOŚĆ PRZEBACZENIA”
– Nie chodzi o to, żeby wyeliminować kogoś, kto może wrócić do społeczeństwa – powiedział obrońca, adwokat Piotr Łopuchow. – Dostrzeżono wymiar człowieka. Również daje to nam nadzieję jako innym ludziom, że w najstraszniejszej sytuacji, w jakiej się znajdziemy w swoim życiu, możliwość powrotu istnieje, możliwość przebaczenia i uzyskania miłosierdzia.

Poszukiwania mężczyzny trwały kilka dni. Mężczyzna został zatrzymany na terenie zabudowań gospodarczych w powiecie gdańskim. Wyrok nie jest prawomocny.
Mateusz Czerwiński/puch








