Ministrowie finansów Unii Europejskiej zatwierdzili program SAFE. Do Polski trafią 44 miliardy euro, które zostaną wykorzystane na szeroko rozumianą obronność.
Osiemdziesiąt procent polskich wydatków ma zostać zrealizowanych w kraju. Jak mówiła w audycji „Ludzie i Pieniądze” Izabela Grajek-Czabajska, strateg marki ze Spin PR, przełoży się to na naszą gospodarkę, utrzymanie miejsc pracy i rozwój technologii, między innymi związanych z cyberbezpieczeństwem.
– Dlatego wszystkie polskie firmy, które działają w obszarach czy to bezpieczeństwa, czy około wojskowym, jak łączność, dowodzenie, rozpoznanie, ochrona infrastruktury krytycznej, logistyka, mogą zyskać, ujawniając swoje produkty – podkreślała.
SZANSA DLA POLSKICH FIRM
Szczepan Sakowicz z zarządu firmy Kainos uważa, że to ogromna szansa dla polskich firm. – Patrząc przez pryzmat mojej firmy, inżynierowie z Gdańska napisali cały kręgosłup do brytyjskiej służby zdrowia, tak więc dlaczego nie użyć programu SAFE i tych pieniędzy, żeby kupować kod dla obronności napisany nad Motławą? – pytał.
Polska chce zrealizować z funduszu SAFE ponad 130 projektów. To między innymi Tarcza Wschód, program Orka, czy zapewnienie bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej – portów, lotnisk, morskich farm wiatrowych czy gazociągu Baltic Pipe.
Z Izabelą Grajek-Czabajską i Szczepanem Sakowiczem rozmawiała Iwona Wysocka. Posłuchaj:
aKa








