Nie mamy gdzie trenować. Boiska na stadionie przy ulicy Zielonej nie nadają się do prowadzenia zajęć ani do rozgrywania meczów. Jest lód, śnieg i woda – mówi prezes Gryfa Słupsk Mirosław Lewandowski.
– Na razie zrobiliśmy jeden trening z piłką. Nie wiem, kto za to odpowiada, ale nie jestem w stanie powiedzieć nawet, czy w środę rozegramy przekładany już raz sparing ze Słupią Kobylnica. Trenowaliśmy w Ustce, graliśmy w Koszalinie sparingi, ale nie jesteśmy w stanie trenować na Zielonej w Słupsku. Mamy zgodę, by zagrać z Chojniczanką na sztucznym boisku, ale co do reszty spotkań w rundzie wiosennej w marcu, to nie wiem, jak i gdzie je rozegramy – mówi prezes Gryfa Słupsk.
Mirosław Lewandowski był gościem miejskiego programu Radia Gdańsk Studio Słupsk 102 FM.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/puch








