Po bramce na 0:1 dalej dążyliśmy do wyrównania. Miałem sytuację z rzutu rożnego, gdzie przeniosłem piłkę nad poprzeczką. Minutę później Gutkowski mógł włożyć w dogodnej sytuacji, ale źle dołożył nogę. Nie strzeliliśmy tych dwóch i od razu przeciwnik zdobył bramkę na 0:2. Taka jest piłka – mówił po przegranej Arki z Jagiellonią obrońca żółto-niebieskich Dawid Gojny.
Jagiellonia wykorzystała błędy Arki w obronie, a najwięcej korzyści z tego odniósł Jesus Imaz, który dwoma trafieniami ustawił poprzeczkę na 110 golach. Od teraz to jest dorobek najskuteczniejszego obcokrajowca w ekstraklasie.
– Kto wykorzystuje swoje sytuacje, wygrywa mecz. Bardzo żałujemy tego spotkania, bo z boiska czuliśmy, że jesteśmy w stanie zrobić więcej. Na pewno boli, bo musi boleć, ale mamy pięć meczów do końca. Na pewno nie zwieszamy głów, wszyscy są gotowi – przekonuje obrońca Arki Dawid Gojny.
30-latek z Arki zapewnił, że wierzy, że lepsza gra w defensywie pozwoli złapać kolejne punkty i utrzymać się ostatecznie w ekstraklasie. – Przede wszystkim gra na zero z tyłu będzie bardzo ważna, żeby zdobywać te jakże ważne punkty w utrzymaniu się w tej lidze. Więc ktokolwiek nie zagra w następnych meczach, będziemy trzymać kciuki, żeby po prostu polepszyć tę grę defensywną i skuteczność w ataku, żeby po prostu punkty z Gliwic już w następnym meczu wróciły do Gdyni – dodał Gojny.
RÓWNY Z RÓWNYM?
Defensor twierdzi też, że gospodarze nie ustępowali rywalom jakością. – Z boiska czuliśmy, że graliśmy jak równy z równym. Podchodziliśmy wysoko do przeciwnika, odbieraliśmy te piłki nawet na połowie rywala, stwarzaliśmy sytuacje. No ale my nic nie strzeliliśmy, chociaż trener mówił, że xG było prawie trzy. A Jagiellonia jak podeszła pod pole karne, to kończyła bramką. Trzeba przyznać, że jakość indywidualna Imaza jest na wysokim poziomie, dwa razy uderzał i dwa razy idealnie strzelił bramki. To bardzo dobry zawodnik, ale wydaje się, że my jako obrońcy i cała drużyna – bo cała drużyna broni – mogliśmy się lepiej zachować i ustrzec się tych goli – podsumował Dawid Gojny.
Arka – Jagiellonia 0:3. Gdynianie nadal w strefie spadkowej.
Paweł Kątnik








