Czwartą dobę trwa walka strażaków o bezpieczeństwo mieszkańców Stanisławia na Kociewiu. W sobotę przy jednym z domów jednorodzinnych zauważono powiększającą się wyrwę w gruncie o powierzchni około 100 metrów kwadratowych.

– Zapadlisko wciąż się powiększało i było podmywane przez wodę wypływającą z głębi – relacjonuje kapitan Michał Myrda z tczewskiej Straży Pożarnej.
Rozlewisko mogło stanowić zagrożenie dla sąsiednich budynków, dlatego ratownicy zdecydowali o mechanicznym przepompowywaniu wody. Operacja trwa nieprzerwanie od weekendu. Równolegle, przy użyciu ciężkiego sprzętu, usuwana jest awaria systemu drenarskiego. Działania wspiera zarządzanie kryzysowe gminy Tczew.

Nie wiadomo, jak długo potrwa akcja.
Sebastian Kwiatkowski/mp








