Nawet ponad pół roku opóźnienia może mieć budowa drugiego etapu obwodnicy Kartuz. Droga, która ma połączyć Grzybno z Łapalicami, miała być gotowa we wrześniu. Drogowcy tymczasem liczą się z tym, że prace skończą się dopiero przed latem przyszłego roku.
Wykonawca prac zadeklarował, że prace powinny potrwać do końca grudnia. Mają na na to wpływ opóźnienia związane ze wzmocnieniem podłoża, ale też uzgadnianiem dokumentacji z zarządcami sieci. Jednak w ocenie Grzegorza Stachowiaka z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, w przypadku niekorzystnej pogody realny może być nawet maj lub czerwiec przyszłego roku.
Na razie nie wiadomo, jakie konsekwencje finansowe będzie miało opóźnienie. Według pierwotnych planów inwestycja miała kosztować 174 miliony złotych. Jest finansowana ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, samorządu województwa pomorskiego, powiatu kartuskiego oraz gmin: Kartuz, Sierakowic, Chmielna, Przodkowa, Somonina, Stężycy, Żukowa i Sulęczyna.
Tymczasem w tym rok powinien być gotowy projekt trzeciego etapu kartuskiej obwodnicy. O perspektywach na realizację nikt nie chce na razie mówić.
Do tematu wrócimy po godz. 16:00 w magazynie „Wydarzenia i Muzyka”.
Sebastian Kwiatkowski/ua








