W usteckim porcie o mały włos nie doszło do tragedii. Podczas prac remontowych koparka zsunęła się do zbiornika wypełnionego wodą tuż przy kanale portowym. W maszynie uwięziony był operator.
Jak wyjaśnił kpt. Piotr Basarab ze słupskiej straży pożarnej, dzięki szybciej reakcji innych pracowników udało się wydostać mężczyznę z koparki.

– W sobotę o godzinie 8:20 otrzymaliśmy zgłoszenie o zsunięciu się koparki do wody w Ustce przy ul. Darłowskiej. Na miejsce zadysponowane zostały dwa zastępy straży pożarnej. Po przyjeździe strażaków okazało się, że operator koparki został już wyciągnięty z maszyny przez dwóch współpracowników. Wszyscy byli wychłodzeni, ponieważ przez kilkanaście minut znajdowali się w lodowatej wodzie. Poszkodowany mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego – przekazał kpt. Basarab.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i po sprawdzeniu zakończyli działania. Na razie nie jest znana przyczyna wypadku. Sprawę zbada również kapitanat portu w Ustce.
Łukasz Kosik/mk








