Budowa utwardzonego pasa startowego w Elblągu może kosztować około 30 milionów złotych. Projekt analizowany jest na poziomie rządowym jako infrastruktura o podwójnym, cywilnym i wojskowym zastosowaniu.
Prezydent Elbląga Michał Missan przekonuje, że inwestycja ma dziś kluczowe znaczenie nie tylko dla rozwoju regionu, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa państwa.
– Elbląg jest takim miejscem, swoistym hubem odpornościowym dla obronności. Dużo mówi się tu o dronach i innych rozwiązaniach będących domeną wojska. W tym kontekście utwardzony pas startowy – szczególnie ze względu na potrzeby obronne – ma duże szanse na powstanie – podkreśla prezydent.
Decyzje jeszcze nie zapadły, ale rozmowy trwają, a samorządy liczą na wsparcie ze środków przeznaczonych na obronność.
IAR/mp








