Pół roku czekali kibice na zwycięstwo Gryfa Słupsk w czwartej lidze piłkarskiej. Ostatni raz Słupszczanie wygrali mecz 6 listopada ubiegłego roku. W spotkaniu 23. kolejki Gryf Słupsk pokonał Grom Nowy Staw 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 78. minucie Daniel Piechowski. Jednym z „bohaterów” meczu był silny wiatr, który utrudniał grę w piłkę.
– Nie chcieliśmy pięknego meczu, chcieliśmy trzech punktów. Dziękuję za zaufanie prezesowi i chłopakom za wysiłek i zaangażowanie. Potrzebowaliśmy tlenu, by uwierzyć w siebie i w to, że możemy wygrywać – mówił po spotkaniu nowy trener Gryfa Słupsk Mariusz Piechna.
DECYDUJĄCY GOL DANIELA PIECHOWSKIEGO
– Po pięciu czy sześciu spotkaniach zaczęliśmy liczyć te mecze bez zwycięstwa, ale cieszę się, że wygraliśmy i że strzeliłem bramkę. W sytuacji sam na sam „Mosiej” krzyczał do mnie, żebym podał, ale strzeliłem i padł gol. Taki mam teraz instynkt napastnika, bo gram z przodu, a nie w obronie jak wcześniej. Wierzę, że jeszcze możemy wejść na miejsce barażowe i powalczyć o trzecią ligę już w tym sezonie – podkreślał strzelec jedynej bramki w meczu Daniel Piechowski.

PRZEWAGA GRYFA W PIERWSZEJ POŁOWIE
W pierwszej połowie silny wiatr sprzyjał gospodarzom. Gryf Słupsk w pierwszym kwadransie miał trzy bardzo dobre okazje do zdobycia bramki.
– Tak gramy ostatnio, że wyjazdowe spotkania nie są naszą mocną stroną. Moim zdaniem wynik 1:1 lub 0:0 byłby sprawiedliwy – mówił po meczu trener Gromu Nowy Staw, Dawid Leleń.
WYNIKI INNYCH SPOTKAŃ CZWARTEJ LIGI
W innych spotkaniach czwartej ligi rezerwy Chojniczanki pokonały Gedanię Gdańsk 1:0, KP Starogard zremisował z Aniołami Garczegorze 0:0, Arka II Gdynia wygrała z Jaguarem Gdańsk 3:2, a Piast Człuchów przegrał z Czarnymi Pruszcz Gdański 0:4.
Posłuchaj pomeczowych wypowiedzi trenerów i zawodników Gryfa Słupsk oraz Gromu Nowy Staw.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/puch








