Grupa Orlen i Northland Power odpowiadające za budowę morskiej farmy wiatrowej Baltic Power poinformowały o zakończeniu kluczowego etapu inwestycji. Na Ławicy Słupskiej zbudowano już wszystkie fundamenty turbin wiatrowych i przystąpiono do ostatniego etapu, jakim jest montaż serca instalacji, czyli siłowni wiatrowych.
– Zakończyliśmy instalację wszystkich elementów przejściowych, które łączą fundamenty z turbinami wiatrowymi oraz morskimi stacjami elektroenergetycznymi. Obecnie na placu budowy na obszarze morskiej farmy wiatrowej prowadzone są prace montażowe turbin wiatrowych i kabli – poinformował Maciej Bronisławski, kierownik ds. morskich Baltic Power.

NAJTRUDNIEJSZA CZĘŚĆ INWESTYCJI
Fundamenty, inaczej zwane monopalami, mierzą 100 metrów wysokości i ważą 1500 ton.
– Umiejscowienie fundamentów to najtrudniejsza część inwestycji. Musimy wiedzieć, jakie są warunki gruntowe, co znajduje się na dnie morskim, jaka jest głębokość morza w miejscu posadowienia fundamentów. Trzeba również uwzględnić, jakie są warunki wietrzności – wyjaśniła Magdalena Reńda z Baltic Power.

ZAGROŻENIEM SĄ SZTORMY
Wszystkie zaplanowane fundamenty pod turbiny wiatrowe już zamontowano na morskiej farmie. Zainstalowano także kilkadziesiąt turbin wiatrowych wraz z okablowaniem niezbędnym do funkcjonowania instalacji.
– Fundament musi zostać wbity bardzo precyzyjnie, co do centymetra. To bardzo ważne, ponieważ lekki przechył może spowodować, że cała turbina wiatrowa nie będzie efektywna – zaznaczył Rafał Żendarski, kierownik prac budowlanych na morzu.
– Każdy z fundamentów waży 1500 ton i musi zostać wbity przynajmniej 40 metrów w dno Bałtyku. Dopiero po tym możliwy jest montaż kolejnych fragmentów turbiny wiatrowej – poinformował Maciej Bronisławski, kierownik ds. morskich Baltic Power. – Zbyt wiele o ryzyku nie mogę mówić, ponieważ wiele rzeczy związanych z technologią jest ściśle tajna w naszym projekcie, ale mogę zdradzić, że najtrudniejszą część prac mamy już za sobą, dzięki czemu prace idą bardzo szybko. Mamy już zmontowanych 30 turbin – wyjaśnił.
Jedynym zagrożeniem dla statków serwisowych są obecne sztormy, które uniemożliwiają skuteczny montaż pozostałych 48 siłowni wiatrowych. Jeśli pogoda pozwoli, pierwszy prąd z farmy Baltic Power popłynie jeszcze w tym roku.
Łukasz Kosik/mk








