Jest uznawany za jednego z najwybitniejszych trenerów polskiej lekkiej atletyki. Jako szkoleniowiec tyczkarzy pracował z największymi: Marianem Kolasą, Mirosławem Chmarą, Przemysławem Gurinem i Władysławem Kozakiewiczem. Edward Szymczak był gościem audycji „Facet na luzie”.
Mimo sukcesów i zdobytych medali był to okres, w którym brakowało pieniędzy na wszystko – od tyczek po możliwości treningowe i startowe. W pewnym momencie wyjechał więc do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby doprowadzić tamtejszych zawodników na szczyt. Pensję wynoszącą kilkadziesiąt dolarów (takie były realia PRL w przeliczeniu na dolary) zamienił na tysiąckrotnie wyższą.
Po powrocie do Polski namówił do pracy w KL Gdynia grupę młodych zawodniczek, która szybko weszła do światowej czołówki w skokach wzwyż. Jej najlepszymi przedstawicielkami były Anna Rogowska i Monika Pyrek. Do tytułu Mistrza Polski doprowadził swojego syna. Przez całe życie starał się również tworzyć i współorganizować imprezy popularyzujące lekkoatletykę.
Gość Sławomira Siezieniewskiego mówił także o możliwościach współczesnych tyczkarzy, rewolucji technologicznej, fascynującej rywalizacji między Armandem Duplantisem a Gianisem Karalisem oraz o tym, dlaczego obecnie w polskiej lekkoatletyce nie ma zawodników klasy światowej.
Posłuchaj rozmowy:
aKa








