Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Gdańscy strażacy po powrocie z Turcji: zrobiliśmy wszystko, by wyciągnąć jak najwięcej osób

17 lutego 2023 08:30
w Gość Dnia Radia Gdańsk, Polska / Świat
A A
(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Strażacy, którzy wyjechali z Gdańska, by pomóc dotkniętej trzęsieniem ziemi Turcji, wrócili do domów. Jak wyglądała ich misja w Turcji? Jaką rolę odegrali polscy strażacy w zadaniu ratowania życia podczas niewyobrażalnej tragedii? O tym Michał Pacześniak rozmawiał z bryg. Maciejem Sapiehą, dowódcą jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 6 i specjalnej grupy ratowniczej, oraz Michałem Szalcem, przewodnikiem psa ratunkowego, zastępcą naczelnika OSP Gdańsk.

– Od początku było widać, że to ogrom tragedii. Działaliśmy cały czas na ogromnej adrenalinie. Teraz ciężko nawet poukładać sobie w głowie, jakie robiliśmy tam rzeczy. Wykonywaliśmy technicznie bardzo skomplikowane elementy, bardzo często w niestabilnych miejscach. Kapitalnie pracowały psy ratownicze, które kierowały nas do działań. Trudno teraz wszystko powiedzieć na chłodno – przyznał brygadier Sapieha.

Początkowo polscy strażacy mieli pojechać do innej miejscowości, jednak po drodze zatrzymała ich ludność miasta Besni. – Plan się zmienił. Teraz myślimy, że może tak miało być. Ktoś na górze pewnie na to patrzył i tym kierował. Miejmy nadzieję, że po to zostaliśmy w tej miejscowości, żeby wyciągnąć te żywe osoby. Z perspektywy czasu wydaje nam się, że to, co się wydarzyło, było dobre – ocenił brygadier Sapieha.

Strażacy opowiedzieli także, jak wyglądała pierwsza doba ich pracy na miejscu. Jak zaznaczyli, wiązało się to z dużą adrenaliną oraz motywacją.

– Od nas pojechały dwa psy. Zostałem mianowany koordynatorem zespołu przewodników z psami ratowniczymi. Razem z kolegami z całej Polski pracowaliśmy z psiakami po to, by dać pracę naszym kolegom ratownikom, by mogli wyciągać kolejne osoby. Gdy przyjechaliśmy na miejsce i nastąpił wyrzut adrenaliny, podjęliśmy decyzję, że pracujemy pełną parą. Mamy swój system, który ma przede wszystkim zapewnić ratownikom komfort i wypoczynek. Ponieważ widzieliśmy, że każda minuta się liczy, w pierwszym okresie poszliśmy wszystkim, co mamy – wyjaśnił Szalc.

– Wszystkie grupy operacyjne ruszyły na budynki, w których mieliśmy potwierdzenie żywych osób. Zrobiliśmy wszystko, by w pierwszym dniu wyciągnąć jak najwięcej osób, bo nie wiedzieliśmy, czy te osoby wytrzymają jeszcze dzień dłużej czy dwa. Skala tragedii była ogromna. Jako grupa jesteśmy bardzo dobrze przygotowani sprzętowo, a rzeczy, które wydają się proste, jak meble, sprawiały nam dużo większy problem do przejścia niż żelbetowe elementy – podkreślał bryg. Sapieha.

– Każda misja jest trudna, ale tutaj konstrukcje budynków i ich wielopoziomowość spowodowały, że poskładały się jak kopczyki. Mieliśmy świadomość, że z budynku uratowało się kilka osób, a mieszkało ich około 300. Nasza motywacja była podniesiona do maksimum – mówił Szalc.

„Goście Dnia Radia Gdańsk” przyznali też, że ich praca w Turcji wiązała się z podejmowaniem dużego ryzyka.

– Dopiero teraz do nas dociera, co robiliśmy na miejscu. Całą drogę powrotną analizowałem zdjęcia z naszych działań i niekiedy zastanawiam się, czemu to robiliśmy. Działaliśmy tam cały czas pod ryzykiem, były niestabilne elementy. Z boku stały budynki, które były naruszone, ale się nie zawaliły, czyli cały czas stwarzały zagrożenie. Pewnie będziemy to jeszcze długo analizować. Wydaje mi się, że tam pod wpływem emocji i adrenaliny robiliśmy rzeczy, które w warunkach polskich byłyby przekroczeniem bezpiecznych norm – zaznaczył bryg. Sapieha.

– Jesteśmy strażakami, działamy tak samo w naszym kraju. Nasi koledzy stykają się z tym, co tam zobaczyliśmy, na co dzień. Problemem zawsze jest to, że tutaj możemy liczyć na pomoc innej jednostki, a tam byliśmy zdani na siebie. Nie było możliwości wymiany. Potem zaczęliśmy współpracować z grupą bułgarską i ekipami miejscowymi. Byliśmy triggerem, który wyzwolił miejscową ludność. Oni też zaczęli uczestniczyć w tych działaniach – tłumaczył Szalc.

Strażacy mogli również liczyć na wsparcie ze strony miejscowej ludności, która okazywała wdzięczność za ich pomoc.

– Początki były trudne, ale po pierwszej dobie, gdy udało nam się zrobić kapitalną robotę i wyciągnąć kilka osób, miejscowa ludność też zmieniła nastawienie do nas – wyjaśnił bryg. Sapieha.

– Samo pożegnanie i dowody wdzięczności ze strony miejscowej ludności były bardzo miłe. Zaskoczeniem było to, co spotkało nas przy wyjeździe z lotniska w Warszawie. Zatrzymała nas grupa ludności tureckiej. To było fajne, szczere – mówił Szalc.

https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2023/02/17022023-Gosc.mp3

ua

Tagi: Gość Dnia Radia GdańskMaciej SapiehaMichał Szalcpublicystyka TLTurcja

REKLAMA

NAJNOWSZE

Odsłonięcie nowego bolidu PGRacing Team
Trójmiasto

Studenci Politechniki Gdańskiej zbudowali nowy bolid

Studenci Politechniki Gdańskiej pokazali nowy bolid własnej konstrukcji....

a.maszota
11 lipca 2026 - 08:01
Robot da Vinci umożliwia małoinwazyjne leczenie
Słupsk

Ponad 300 operacji z robotem da Vinci w słupskim szpitalu

W słupskim szpitalu wojewódzkim, na oddziale urologicznym, wykonano...

u.adahs
11 lipca 2026 - 07:05
Pod Krzyżem Wołyńskim na Starym Cmentarzu w Słupsku spotkali się samorządowcy, kombatanci i członkowie rodzin ocalonych z "rzezi wołyńskiej", którzy uczcili pamięć ofiar Wołynia
Słupsk

W Słupsku uczczono pamięć ofiar Wołynia

W Słupsku uczczono pamięć ofiar Wołynia. Pod Krzyżem...

Adrian Kasprzycki
10 lipca 2026 - 21:20

ZOBACZ TAKŻE

Burmistrz Kościerzyny Dawid Jereczek (fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)
Gość Radia Gdańsk

Kościerzyna sama zajmie się gospodarką odpadami. Co się zmieni dla mieszkańców?

2026-06-03
Gdańsk, 08.05.2026. Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek (2L), przewodniczący Rady Szkolnictwa Wyższego w Turcji prof. Erol Ozvar (C), rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. dr hab. Piotr Stepnowski (3L) podczas otwarcia Polsko-Tureckiego Centrum Studiów na UG w ramach odbywającego się na Uniwersytecie Gdańskim Forum Rektorów Polski i Turcji, 8 bm. Wydarzenie poświęcone jest współpracy akademickiej obu krajów.
Trójmiasto

Na Uniwersytecie Gdańskim podpisano memorandum o współpracy w nauce między Polską a Turcją

2026-05-08
(Fot. Uniwersytet Gdański)
Trójmiasto

Na Uniwersytecie Gdańskim powstaje Polsko-Tureckie Centrum Studiów

2026-04-01
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.