To był 37. wyjazd na Ukrainę Fundacji Zupa na Monciaku. Jej szefowa Aleksandra Kamińska nad ranem wróciła z Ukrainy, gdzie od początku pełnoskalowej wojny jeździ z darami.
Jak mówiła Aleksandra Kamińska w Radiu Gdańsk, dary trafiają do żołnierzy na froncie.
– Pomoc z Gdańska wieziemy busami do Lwowa, tam przepakowujemy ją na tira. Kierowcy busów wracają, ja jadę pickupem dalej, za mną jedzie tir. Dojeżdżamy do miejscowości przyfrontowej, tam rozładowujemy pomoc. Kierowca tira odjeżdża, zostaję ja, pickup, towar i wojsko. Przy wsparciu żołnierzy rozwozimy pomoc wzdłuż linii frontu – wyjaśniała.
– To jest pomoc humanitarna dla walczących i dla cywilów. Stawiamy na kontakt z drugim człowiekiem, ta pomoc ma chyba dużo większą wartość w momencie, kiedy dowozi się ją osobiście – dodała.
We wtorek przez cały dzień w Gdańsku trwają uroczystości w związku z rocznicą ataku Rosji na Ukrainę. Czytaj: Gdańsk wspiera Ukrainę w czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny
Z Aleksandrą Kamińską rozmawiał Kuba Kaługa. Posłuchaj:
js/aKa








