Przecież ja widzę, że ten elektryk ma tyle mniej ode mnie, więc ja nie mam honoru prosić – mówił były prezydent w audycji Gość Radia Gdańsk.
Dziennik Fakt ustalił, że Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, podobnie jak pracownicy sfery budżetowej, od 2027 roku mają otrzymać 3 proc. więcej do swoich świadczeń. Większy ma być także budżet na biura byłych prezydentów.
Wałęsa nieraz narzekał na zbyt niskie uposażenie. Na antenie Radia Gdańsk przyznał jednak, że ogólnie uposażenie jest niskie, ale podwyżki nie potrzebuje.
– Jak na warunki polskie i światowe to jest za mało, ale jednocześnie widzę tych robotników, elektryków, którzy mają jeszcze znacznie mniej, więc ja sobie tego nie życzę. Dopóki mam zdrowie, to dorobię sobie wykładami, spotkaniami i nie chcę nic, żadnego grosza. Jeszcze swoje oddaję, jak widzę potrzeby – mówi były prezydent.
Aktualnie tak zwane prezydenckie emerytury opiewają na kwotę nieco ponad 14 tys. złotych brutto.
Z Lechem Wałęsą rozmawiał Kuba Kaługa. Posłuchaj:
Kuba Kaługa/ak








