Uważność w kadrze i w życiu – tak dr hab. med. Maciej Brzeziński łączy medycynę z fotografią. Precyzja, cierpliwość, wrażliwość i pokora – wartości kluczowe w medycynie – znajdują naturalne dopełnienie w fotografii przyrody.
Kierownik Kliniki Kardiochirurgii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego oraz Katedry i Kliniki Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. med. Maciej Brzeziński na antenie Radia Gdańsk opowiada o drugiej, równie ważnej przestrzeni życia – fotografii, która od lat pozwala mu zachować równowagę między odpowiedzialnością zawodową a potrzebą wewnętrznego wyciszenia. Mówi o niej z czułością i spokojem, jak o czymś bardzo osobistym. Trudno się dziwić, historia zaczęła się w dzieciństwie, w świecie budowanym wspólnie z dziadkiem i babcią.
To właśnie dziadek, pasjonat fotografii, wprowadził go w niezwykły sposób patrzenia na świat. Mały chłopiec mógł dotykać aparatów, obserwować ich działanie i powoli uczyć się kadru, światła i cierpliwości. Tak rodziła się wrażliwość, która przetrwała do dziś. Babcia z kolei uczyła ostrożności i odpowiedzialności. Przypominała, że Wisła i jej ujście nie są miejscami bezpiecznymi, a spacer nad wodą wymaga rozwagi. Te lekcje uważności i pokory wobec natury pozostały w nim na zawsze.
Ważnym miejscem tej opowieści jest Grudziądz i Wisła – rzeka, która dla wielu jest tylko krajobrazem, a dla niego stała się przestrzenią doświadczeń, obserwacji i pierwszych zachwytów nad przyrodą. To tam uczył się nie tylko widzieć i nie tylko zachwycać się urodą ptaków, ale też rozumieć, że kontakt z naturą wymaga szacunku i ostrożności. Do tych miejsc wraca do dziś, już nie jako dziecko, ale jako świadomy obserwator.Szczególnym momentem w jego fotograficznej historii była uroczystość przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej. Wtedy otrzymał prezent, który na zawsze zmienił sposób, w jaki patrzy na świat – aparat Smiena 8M. To od tego kultowego już aparatu zaczęło się świadome fotografowanie.
W rzeczywistości sali operacyjnej liczy się każda sekunda, każdy detal i każda decyzja. Fotografia jest dla niego dopełnieniem, przestrzenią ciszy, skupienia i uważnego bycia tu i teraz. Jak sam podkreśla, zarówno w medycynie, jak i w fotografii, kluczowe są te same wartości: precyzja, cierpliwość i umiejętność dostrzegania tego, co dla innych pozostaje niewidoczne.

Swoją pasję dzieli z innymi w ramach nieformalnej grupy „Foto dziady” – środowiska doświadczonych fotografów-lekarzy, którzy z autentycznym zaangażowaniem rozmawiają o pasji fotografowania: obrazie, świetle, cierpliwości, zaangażowaniu i emocjach.
Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje birdwatching, choć sam przestrzega, że obserwacja ptaków nie zawsze jest wskazana, zwłaszcza w okresie lęgowym, kiedy należy zachować szczególną ostrożność. To dziedzina wymagająca pokory wobec natury i zgody na jej rytm. Nad Wisłą, w okolicach Tczewa, dr hab. med. Maciej Brzeziński zrobił dwa zdjęcia, które w jego dorobku zajmują miejsce szczególne – każde z nich powstało w idealnym momencie światła i przy pełnej koncentracji.
Pierwsze z nich przedstawia pliszkę żółtą uchwyconą najpewniej w chwili poszukiwania pożywienia. Fotografia emanuje subtelnością i spokojem. Światło układa się miękko na tafli wody, a delikatny refleks sprawia wrażenie, jakby ptak przeglądał się w jej powierzchni. To właśnie przez tę grę światła i chwili dr Brzeziński nadał fotografii tytuł: „Lustereczko, powiedz przecie” – tytuł, który nie opisuje, lecz dopowiada emocje.

Drugie zdjęcie ukazuje zimorodka zwyczajnego – ptaka o intensywnych barwach, trudnego w obserwacji i uchwyceniu. Ujęcie powstało w momencie, gdy ptak usiadł na gałęzi zanurzonej w wodzie. Ta fotografia dr. Brzezińskiego stała się symbolem cierpliwości i gotowości na jeden, właściwy moment. Nie powstałaby bez czasu, skupienia, oczekiwania i precyzji.
Historia opowiedziana przez dr. hab. med. Macieja Brzezińskiego nie jest wyłącznie opowieścią o fotografii. To opowieść o uważności, pasji, umiejętności odreagowania stresów dnia codziennego, zatrzymania się w świecie, który nieustannie przyspiesza.
Dla dr. Brzezińskiego fotografia nigdy nie była tylko techniką. To sposób przeżywania świata zakorzeniony w dzieciństwie, dojrzewający wraz z doświadczeniem, pogłębiany przez lata pracy i refleksji. Bo niezależnie od tego, czy w dłoniach trzyma aparat, czy odpowiada za ludzkie życie, najważniejsze pozostaje to samo: odpowiedzialność, cierpliwość, dokładność, precyzja, uważność, pokora i gotowość do obserwacji.
Posłuchaj rozmowy Alicji Samolewicz-Jeglickiej z dr. hab. med. Maciejem Brzezińskim:
BG/puch








