Rynek stoczniowy zmaga się z wysokimi cenami energii. „Kontrakty nie będą mogły być realizowane”

Obecna sytuacja geopolityczna spowodowała wzrost cen energii w całej Europie. O tym, jak z problemami energetycznymi radzi sobie polski rynek stoczniowy, Jarosław Popek rozmawiał z Jerzym Czuczmanem, prezesem Polskiego Forum Technologii Morskich, i Piotrem Frankowskim, redaktorem naczelnym portalu „Namiary na Morze i Handel”.

– Energetyka jest bardzo istotnym elementem, bo jest źródłem dla przemysłu. Jeśli nie mamy źródeł energii, nawet najlepsze kontrakty nie będą mogły być realizowane. Jakiś czas temu, jako Polskie Forum Technologii Morskich, wystosowaliśmy wniosek do Zespołu Trójstronnego ds. Przemysłu Stoczniowego, by zająć się sprawą gwałtownie rosnących cen źródeł energii. Wskaźnik energii elektrycznej rośnie prawie siedmiokrotnie. To ogromne wzrosty, których nie da się przyjąć w produkcji w ciągu najbliższych kilku miesięcy. W przemyśle stoczniowym sytuacja, jeśli chodzi o zamówienia, jest na dobrym poziomie. Ale jeśli nie będziemy mieli odpowiednich cen energii, trudno będzie te zamówienia zrobić – ocenił Czuczman.

– Sytuacja związana z energetyką jest dynamiczna. Tak naprawdę niemalże co tydzień mamy nowe informacje, które dotyczą planowanych i podejmowanych działań, mających na celu złagodzenie skutków sytuacji związanej z surowcami i drastycznie rosnącymi cenami. Na giełdzie panuje zasada popytu i podaży. Gdy chcemy zmienić cenę, ingerujemy, wprowadzając własne rozwiązania. Każde rozwiązanie, które może stabilizować sytuację i dać oddech biznesowi, jest jak najbardziej mile widziane – przyznał Frankowski.

ua

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj