Parlament Europejski ma zdecydować w środę o nałożeniu ceł wartości 93 miliardów euro na amerykańskie towary. Ma to być odpowiedź na podwyższenie amerykańskich ceł na towary z krajów Unii, które wysłały garstkę żołnierzy na manewry do Grenlandii.
– Wojny handlowe wpłyną między innymi na koszty transportu morskiego, ponieważ powoduje to wzrost zagrożenia na szlakach, wzrost kosztów ubezpieczenia frachtów, a tak naprawdę ograniczenie frachtów między Europą a Stanami Zjednoczonymi – mówił w audycji „Ludzie i Pieniądze” dr Maciej Goniszewski, ekonomista z Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Gdańskim.
– Wokół Grenlandii i wzdłuż Grenlandii nie będą się rozwijały żadne szlaki handlowe, bo nie ma tutaj rynków, z którymi Amerykanie mogliby współpracować – dodał profesor Marek Grzybowski, prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego.
Prezydent USA chce przejąć należącą do Danii Grenlandię, UE grozi handlowymi sankcjami. Tymczasem we wtorek duński fundusz inwestycyjny wycofał się z amerykańskiej giełdy papierów wartościowych, a Wall Street zakończyło dzień średnio dwuprocentowymi spadkami.
Posłuchaj audycji, którą prowadziła Iwona Wysocka:
am





