Sztuczna inteligencja rozwija się w niebezpiecznym kierunku – alarmują byli pracownicy firm technologicznych i eksperci związani z branżą AI. Jaki wpływ na rynek pracy będą mieć nowe modele generatywnej sztucznej inteligencji i jak radzić sobie mogą z ich negatywnymi skutkami rządy krajowe?
Kolejna osoba ze świata IT ostrzega przed niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji. Jacob Coxon – brytyjski badacz zajmujący się szkoleniem modeli AI – zarzucił swoim byłym pracodawcom nieodpowiedzialne dążenie do stworzenia superinteligencji i „igranie z życiem” ludzi. Dodał, że nowa superrozwinięta SI będzie mogła z dnia na dzień zdobyć prawdziwą władzę i zasoby.
– Wierzę, że wkrótce pojawią się regulacje, które to uniemożliwią – mówił w audycji „Ludzie i Pieniądze” Wiktor Pilarczyk, ekonomista, doradca do spraw strategii i rozwoju – Pewnie usłyszymy jeszcze nieraz o tym, jakie zagrożenia stwarzać może sztuczna inteligencja, ale to nie są firmy, które działają w oderwaniu od konkretnych krajów i regulacji. A te regulacje będą się zmieniały – dodał.
– Sztuczna inteligencja nie zabierze pracy wszystkim, a tym, którzy nie nauczą się z nią współpracować – zaznaczył natomiast Przemysław Kitowski, przedsiębiorca, wykładowca WSB Merito Gdańsk.
O narastających ryzykach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji mówił też niedawno główny badacz OpenAI, Jakub Pachocki. Przestrzegał m.in. przed coraz trudniejszym zbadaniem procesów „myślowych” zaawansowanych modeli.
Posłuchaj audycji Iwony Wysockiej:
ei








