Tych służb nie widzimy na co dzień. Kontrterrorysta i biegły sądowy opowiadają o swojej pracy

(fot. pomorska.policja.gov.pl)

Zamaskowani kontrterroryści wpadający z bronią w ręku do pomieszczeń należących do gangsterów, biegli błyskawicznie odczytujący dane z pozornie zniszczonego telefonu… Taki obraz służb wyłania się z filmów sensacyjnych. W „Magazynie Kryminalnym” Grzegorz Armatowski skonfrontował go z rzeczywistością.

Pierwszym gościem naszego reportera był anonimowy przedstawiciel Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. – Dysponujemy wielorakim sprzętem i bronią, jak choćby karabinkami i pistoletami maszynowymi. Jeśli chodzi o środki transportu, posiadamy busa i tak zwanego Tura 6. To wszystko radiowozy nieoznakowane – wyjaśniał.

Funkcjonariusz opowiadał o pełnionej przez siebie służbie. – Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Gdańsku jest wykorzystywany do zatrzymywania najgroźniejszych przestępców na terenie województwa, jak też na terenie całego kraju. Nasze działania zawsze są wcześniej planowane. Zleceniodawcą może być Komenda Wojewódzka Policji, Centralne Biuro Śledcze lub jakiś podmiot zewnętrzny – mówił.

Nasz dziennikarz rozmawiał też z biegłym sądowym. Zapytał go, czy możliwe jest odzyskanie danych z telefonu komórkowego znalezionego na dnie Motławy. – Da się odzyskać dane z takiego telefonu, aczkolwiek wymaga to przeprowadzenia wielu określonych czynności, począwszy od czyszczenia sprzętu i wymiany komponentów. Dopiero po jakimś czasie jesteśmy w stanie spróbować uruchomić procesor i zobaczyć, czy faktycznie znajdują się tam jakieś dane. Ale zdarzało się nam odzyskać telefon, który leżał w zatoce przez miesiąc, a także dostać do danych ze spalonego telefonu. Udaje nam się obchodzić kod blokad, wyciągać informacje z telefonów, które oskarżeni bądź podejrzani niszczą w trakcie zabezpieczenia czy przeszukania. Tego typu sytuacje są praktycznie na porządku dziennym – odpowiedział.

Na pytanie, jakie dane są możliwe do odzyskania, ekspert odparł: „Wszelkie”. – Począwszy od SMS-ów przez połączenia z odwiedzanych stron internetowych po zdjęcia, nagrania, filmy, komunikatory. Praktycznie wszystko, co rejestruje się w telefonie, włącznie z pocztą. Nawet, jak ktoś te dane skasuje – wskazywał.

Posłuchaj całej audycji:

MarWer

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj