Życie poświęcone innym. Małgorzata Rybicka o autyzmie, wierze i odpowiedzialności

Małgorzata Rybicka (fot. A.Rębas/Radio Gdańsk)

Od lat pracuje na rzecz osób w spektrum autyzmu. Małgorzata Rybicka jest współtwórczynią i od 34 lat prezeską Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym, które od dekad wyznacza kierunki terapii i wsparcia w Polsce. Przez ćwierć wieku kierowała Specjalnym Ośrodkiem Rewalidacyjno-Wychowawczym w Gdańsku, a dziś z determinacją rozwija sieć placówek dziennych i całodobowych dla dorosłych osób w spektrum autyzmu.

Małgorzata Rybicka pracuje z osobami, z którymi kontakt bywa trudny i które wymagają szczególnej opieki oraz prowadzenia. Jej działalność pomaga dostrzec w nich piękno i ukryte talenty, a jednocześnie uświadamia społeczeństwu, że każdy człowiek zasługuje na szacunek i troskę. Działania na rzecz osób autystycznych prowadzi już od 35 lat. Założyła Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym i doprowadziła do powstania ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego dla dzieci i młodzieży z autyzmem. Dzięki jej zaangażowaniu w 2017 roku powstała wspólnota domowa dla dorosłych osób z autyzmem i niepełnosprawnością intelektualną im. Arama Rybickiego.

Wiara odgrywa w jej życiu bardzo ważną rolę. Jest katoliczką, utożsamia się z Kościołem jako wspólnotą, choć nie zawsze z Kościołem jako instytucją. Często krytycznie ocenia działania przedstawicieli Episkopatu Polski. W latach 80. była uczestniczką opozycji demokratycznej i działała w środowisku, z którego wyłonił się Ruch Młodej Polski.
– To właśnie wtedy spotkałam na swojej drodze dominikanina, ojca Ludwika Wiśniewskiego. Nie obawiał się przeciwstawiać złu, był zawsze bardzo odważny. Dzięki niemu w PRL-u nawiązywaliśmy kontakty z czołowymi niezależnymi intelektualistami katolickimi, czytaliśmy książki, które zmieniały naszą perspektywę myślenia – wspomina Małgorzata Rybicka. – Potrafił budować mosty między osobami inaczej myślącymi: katolikami i niewierzącymi – dodaje.

W młodości fascynowała się także ideą non violence, czyli zasadą nieczynienia krzywdy innym, oraz postaciami Mahatmy Gandhiego i Martina Luthera Kinga.

– Gdy urodził się nasz autystyczny syn, stanęliśmy z mężem przed dylematem: wyjechać z Polski czy zacząć działać na rzecz osób z niepełnosprawnościami w kraju – mówi.

Jak podkreśla, szczególnie głębokiego doświadczenia obecności Boga doznaje podczas spotkań z osobami w spektrum autyzmu.

– Mam poczucie, że jeśli gdzieś doświadczam obecności Pana Boga, to właśnie w tych osobach, z którymi spotykam się na mszach dla osób autystycznych. One bardzo głęboko przeżywają swoją wiarę.

Posłuchaj audycji: 

Anna Rębas/mp

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj