Łukasz Gibała z PSL i Monika Piątkowska z KO zmierzą się w drugiej turze wyborów na prezydenta Krakowa. 27 września mieszkańcy miasta poszli do urn w przedterminowych wyborach. Głosowanie było bezpośrednią konsekwencją majowego referendum, w którym Krakowianie zdecydowali o odwołaniu z urzędu dotychczasowego włodarza Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej z optymizmem patrzy na końcowe rozstrzygnięcie, podkreślając jednocześnie słabszą pozycję skrajnej prawicy.
JACEK KARNOWSKI: MONIKA PIĄTKOWSKA DA SOBIE RADĘ
– Wynik jest obiecujący, będzie to na tak zwane żyletki, ale jestem przekonany, że senator Monika Piątkowska da sobie radę. Cieszy olbrzymia przegrana Korony Polskiej. To jest bardzo słaby wynik i dobrze to wróży na przyszłość… – zaznaczył poseł KO, były prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
MICHAŁ KOWALSKI: GRATULACJE DLA ŁUKASZA GIBAŁY
Z kolei polityk Prawa i Sprawiedliwości zwracał uwagę na przewyższające oczekiwania wyniki swoich reprezentantów, gratulując również konkurencji.
– Bardzo serdecznie gratulujemy panu Łukaszowi Gibale, ale również gratuluję Michałowi Drewnickiemu też świetnego wyniku, bo sondaże dawały mu około 10%, okazuje się, że praktycznie dwukrotnie zwiększył ten wynik – zauważa poseł PiS Michał Kowalski.
ARTUR DZIAMBOR: „BYLE NIE PARTYJNY KANDYDAT”
Dziambor uważa kluczem w wyborach samorządowych bywa chęć odrzucenia typowych kandydatów partyjnych na rzecz osób spoza głównego nurtu, co dobrze widać na przykładzie Pomorza.
– Można przerzucić bardzo dużo analogii do Gdyni. Tam wybory wygrała osoba, która była niezasłużona w żaden sposób w działalności politycznej, przypadkowa. Dzisiaj jest prezydentem, ponieważ wyborcy w Gdyni w samorządowych wyborach głosowali na cokolwiek, byle nie partyjnego kandydata. Po prostu wyborcy w samorządowych wyborach tak decydują – podsumowuje polityk z PSL.
Audycję prowadziła Agnieszka Michajłow. Posłuchaj:
SG








