Książka Remigiusza Mroza „Labirynt” miała premierę 28 stycznia. Tłem akcji kryminału jest Krynica Morska. Dlaczego? Tym razem jest to powód polityczny, a nie jedynie wyobraźnia autora.
Remigiusz Mróz zapowiedział, że umieści akcję książki w miejscowości z najwyższą frekwencją w wyborach prezydenckich 2025. Krynica Morska spełniła ten warunek. Pisarz dotrzymał słowa i powieść rozpoczyna się od morderstwa, do którego dochodzi w pensjonacie położonym na obrzeżach miejscowości. Wyobraźnię czytelników rozpala fakt, że Krynica jest odcięta od świata z powodu sztormu i gwałtownej ulewy. Droga 501 jest zamknięta.
Wydarzenia na Mierzei Wiślanej miały się rozegrać w 2006 roku, ale wpływ mają na to, co dzieje się 20 lat później w Opolu. Kryminał powstał w cyklu z śledczym Gerardem Edlingiem.
Wydawnictwo zaplanowało oryginalną akcję promocyjną. W dniach 9-11 stycznia w Krynicy Morskiej odbyła się literacka gra miejska. W dniu premiery kryminału „Labirynt” byli filmowani na plaży i w jej okolicach czytelnicy z książkami w rękach.
Marzena Bakowska/aKa





