Maciej Gajos ledwo co wszedł na boisko i już zmienił wynik meczu. Piłka wrzucona w pole karne przez Udovicicia, Gajos najbardziej przytomny i strzela swoją drugą bramkę dla Lechii. Kolejne trafienie zdaje się być kwestią czasu.
Tragedia w Kępicach. Auto wpadło do rzeki, jedna osoba nie żyje
Samochód wpadł do rzeki Wieprza w Kępicach. Strażacy...







