Błachowicz wraca na zwycięską ścieżkę. Polak pokonuje rywala i znów zawalczy o pas

(Fot. Piotr Kucza/400mm.pl)

Niedzielny poranek przyniósł polskim fanom sportów walki wiele pozytywnych emocji. Jan Błachowicz pokonał Aleksandara Rakicia w walce wieczoru gali UFC w Las Vegas. Polak tym samym pokazał, że podniósł się po ostatniej porażce i jest gotowy odzyskać pas mistrza świata kategorii półciężkiej.

Wielu go skreślało tak jak na początku jego przygody w UFC. Porażka z Gloverem Teixeirą, która kosztowała Błachowicza utratę tytułu mistrzowskiego, miała być pierwszym krokiem ku oddaleniu się od światowej czołówki. Polak jednak udowodnił, że nadal jest w stanie wygrywać z najlepszymi i zrobi wszystko, aby odzyskać pas.

POWRÓT W WIELKIM STYLU

Walka co prawda zakończyła się przez kontuzję nogi Austriaka. Wynikała ona jednak, ze stałego wyprowadzania niskich kopnięć przez Błachowicza, które spowodowały konieczność zmiany pozycji Rakicia oraz utrzymywania swojego ciężaru na słabszej nodze. Polak świetnie sobie radził w stójce i kontrolował przebieg walki w tej płaszczyźnie.

Niepokoić może jednak fakt, że zawodnik z Cieszyna dość łatwo dał się sprowadzić do parteru i kompletnie stracić kontrolę. Polak przegrał w ten sposób jedną rundę w tym pojedynku. Należy pamiętać, że aktualny mistrz – Glover Teixeira jest znakomitym parterowcem i to właśnie w tej płaszczyźnie Błachowicz musi się go najbardziej obawiać w przypadku rewanżu.

Ostatecznie Polak zwyciężył przez techniczny nokaut w 3. rundzie. Po wygranym pojedynku oddał oczywiście szacunek rywalowi. Podał Rakiciowi rękę, życzył szybkiego powrotu do zdrowia oraz wspomniał, że pewnego dnia zostanie mistrzem.

CO DALEJ?

Błachowiczowi pozostaje czekać na wynik walki Glovera Teixeiry z Jirim Prochazką. Brazylijsko-czeskie starcie odbędzie się 12 czerwca podczas gali UFC 275. Będzie to pierwsza obrona pasa mistrzowskiego Glovera. Błachowicz stanie przed szansą na odzyskanie tytułu w walce ze zwycięzcą tego pojedynku.

Polak nie ukrywa, że wolałby, aby to Glover obronił pas, gdyż chciałby zrewanżować się mu za ostatnią porażkę oraz odebrać pas z rąk, które wcześniej mu go odebrały.

 

Jakub Krysiewicz

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj