Bez liderów i… czapek na głowach. Piłkarze Lechii rozpoczęli treningi

(Fot. PAP/Adam Warżawa)

Piłkarze Lechii wrócili do treningów po przerwie świąteczno-noworocznej. Na sztucznej murawie obiektów przy Traugutta 29 stawiła się większość zawodników, ale zabrakło kilku liderów. Drużyną donośnym głosem dyrygował John Carver, wyjątkowo bez wsparcia swojego asystenta Radosława Belli.

Rifet Kapić, Matej Rodin, Camilo Mena, Alex Paulsen, Aleksandar Cirković i Bogdan Wjunnyk – to lista piłkarzy, których zabrakło na pierwszych noworocznych zajęciach biało-zielonych. Dwaj ostatni jesienią raczej walczyli o miejsce w składzie, niż mieli je zagwarantowane, ale pozostali czterej stanowili trzon drużyny. Liderów więc brakowało, ale nie wszystkich, bo Ivan Żelizko czy Tomasz Bobczek trenowali na pełnych obrotach.

CARVER ZWALCZYŁ CZAPKI

W pełni zaangażowany był też John Carver, który solo kierował zespołem. Dookoła krążyli jego asystenci oraz Kevin Blackwell, zza linii bocznej zajęcia obserwował Jakub Chodorowski. Zabrakło Radosława Belli, który rozchorował się i odpoczywał, żeby być w 100 procentach gotowym na treningi w Turcji. Carver instruował, motywował, chwalił, ale potrafił też bardzo konkretnie ustawić swoich piłkarzy do pionu.

– Take that f**king hat off! – wydarł się na dwóch zawodników, którzy ćwiczyli w czapkach. W trakcie meczu nie będą ich nosili, więc angielski trener nie uznaje używania ich podczas treningów. A z tego, co usłyszeliśmy, ta reprymenda i tak nie była najmocniejszą, bo innym razem  jeden z zawodników miał na sobie czapkę, kiedy uderzał głową piłkę po dośrodkowaniu. Carver upewnił się, że był to ostatni taki przypadek. Ani czapki, ani długich spodni nie miał na sobie Kacper Sezonienko, który jako jedyny ćwiczył w krótkich spodenkach. Tłumaczył, że w innym zestawie jest mu niewygodnie i za bardzo się poci. Parafrazując piłkarskiego klasyka: długie byłyby kompletnie, konkretnie bez sensu.

TRUDNIEJSZA OBSERWACJA PRZECIWNIKA

W czwartek biało-zieloni wyruszą do Turcji, gdzie będą się przygotowywali do rundy wiosennej. Można byłoby przy okazji rozpracowywać najbliższego rywala, ale Lech Poznań na obóz uda się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Bezpośredniej obserwacji więc nie będzie, przydadzą się materiały wideo. Między innymi o tym porozmawialiśmy z analitykiem zespołu Maciejem Majdowskim.

Posłuchaj:

Lechia w czwartek wyleci do Tucji, w Belek trenowała będzie do 23 stycznia. Pierwszy mecz w tym roku rozegra 31 stycznia w Poznaniu.

Tymoteusz Kobiela

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj