PGE Wybrzeże bez pięciu graczy. Trener spokojny: „Wiedzieliśmy o tym, mogliśmy znaleźć rozwiązanie”

(fot. Jacek Klejment)

Szczypiorniści PGE Wybrzeża ubiegły rok zakończyli zwycięstwem i umocnieniem się na trzeciej pozycji w tabeli. W 2026 roku cel jest niezmienny: wygrywać każdy kolejny mecz i być jak najwyżej w ekstraligowej stawce. Na starcie przygotowań trener Patryk Rombel dysponuje okrojonym składem. Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednak spokojny o efektywność okresu przygotowawczego.

Przed startem rozgrywek Orlen Superligi i Pucharu Polski gdańszczanie zagrają w hali GUMed w kolejnej odsłonie Memoriału Leona Walleranda. Wydarzenie zaplanowano na weekend 23-24 stycznia

POWOŁANIA SZANSĄ DLA MŁODYCH

Na starcie przygotowań Patryk Rombel nie może skorzystać łącznie z pięciu zawodników pierwszego zespołu. Powołania do kadry Polski otrzymali bowiem Mikołaj Czapliński, Wiktor Tomczak i Tomasz Gębala. Na liście selekcjonera reprezentacji Rumunii znalazł się Ionut Stanescu. Gdańskim akcentem w polskiej kadrze U-21 jest obecność Oskara Czertowicza. Taka sytuacja pozwala sztabowi Wybrzeża na sprawdzenie umiejętności graczy z akademii.

– Zawsze bardzo się cieszę, kiedy moi podopieczni otrzymują powołania. O absencji chłopaków wiedzieliśmy już w grudniu. Dzięki temu mogliśmy znaleźć rozwiązanie. Okrojony skład pozwoli nam na przetestowanie niektórych członków naszej akademii. Po powrocie kadrowiczów będziemy mieli jeszcze trochę czasu, aby popracować w komplecie i mieć pewność, że to co dotychczas wypracowaliśmy, wciąż funkcjonuje, jak należy – podsumował Patryk Rombel

Posłuchaj całej rozmowy z trenerem PGE Wybrzeża Gdańsk:

 

Karol Pius/mrud

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj