Nutka niepokoju jest wskazana przed rundą. Obóz przebiegł bardzo dobrze, bo wracamy bez urazów, a każdy zawodnik kończy zgrupowanie z co najmniej 90 minutami rozegranymi na sparingach – mówił podczas żółto-niebieskiego pokoju trener Arki Dawid Szwarga przed inauguracją rundy wiosennej w ekstraklasie. Gdyński zespół przystępuje do walki z zaledwie punktem przewagi nad strefą spadkową.
– Mam przekonanie, że będziemy mogli wystawić najlepszą jedenastkę, a nie tylko szukać następców za zawodnika, który wypadł przez uraz – zapewnił w rozmowie z kibicami na portalu X trener Szwarga. Arka skończyła tureckie przygotowania bez strat personalnych i bez porażki w sparingach, co więcej, aplikując rywalom aż 11 goli w czterech grach testowych.
Czy zatem żółto-niebiescy zaczną punktować na wyjazdach? To był największy problem Arki, która uciułała w delegacji zaledwie jeden punkt, zdobyła tylko dwie bramki przy aż 23 straconych – kompromitujący wynik. Z drugiej strony, mimo tak fatalnej postawy na boiskach rywali, u siebie Gdynianie potrafili zachwycać, jak w meczach z Lechem, Pogonią, czy Wisłą Płock. Dużo zależeć będzie od formy strzeleckiej, która jesienią kulała. Edu Espiau miał przebłyski, ale nie miał konkurenta na pozycji 9, dlatego pożegnano się z Diego Percanem i Szymonem Sobczakiem. Ten pierwszy nie sprawdził się, a drugi przepadł, lawirując między pierwszą a drugą drużyną.
RADOMIAK NA POCZĄTEK
Na pierwszy ogień spotkanie z Radomiakiem, który gra solidną piłkę, u siebie spisuje się znakomicie, a w okienku transferowym postawił na stabilizację, dokonując niewielu zmian w składzie. Tą największą jest przyjście do zespołu Luquinhasa, który latem odszedł z Legii Warszawa, a jesienią uzbierał w lidze portugalskiej 209 minut w 9 spotkaniach.
O przygotowaniach Arki rozmawialiśmy w Sportowej Środzie w Radiu Gdańsk.
Paweł Kątnik





