(Fot. KS Wybrzeże Gdańsk/Facebook)

Wybrzeże Gdańsk jesienią zdominowało swoją grupę B-klasy. 9 zwycięstw, dwa remisy i 0 porażek to bilans niemal idealny. Teraz ekipa Michała Połomskiego szlifuje formę przed drugą rundą i, jak każdy na niższym poziomie, walczy z trudnościami infrastrukturalnymi, wynikającymi z zimowej aury. Trener Połomski był gościem audycji Liga Okręgowa.

Jesienną i zimową porą na boiskach Jaguara Gdańsk spotkać można przedstawicieli niemal każdej ligi w województwie. W czwartkowy wieczór na jednej murawie trenuje AS Kolbudy, a obok sparing rozpoczynają Wybrzeże Gdańsk i rezerwy Stoczniowca. Drużyny jeżdzą do Kokoszek, bo tam najłatwiej o odśnieżone i dostępne boiska.

– Okres jest specyficzny, a zima mocno dała się we znaki wszystkim klubom – przyznaje Michał Połomski. – Na szczęście my trenujemy na obiektach Jaguara Gdańsk już od początku sezonu. Dzięki gospodarzom zawsze udaje nam się znaleźć alternatywę, nawet gdy boiska są zamrożone czy zasypane. Trzeba przyznać, że murawy są tutaj bardzo sprawnie odśnieżane i przygotowywane do użytku.

– Udaje nam się realizować jednostki treningowe w różnych formach, w większości piłkarskich. Robimy to, co musimy – pogody nie przeskoczymy. Wiele klubów ma znacznie większy problem, bo nie mają gdzie trenować i muszą szukać alternatyw. My mamy wszystko w jednym miejscu, więc jest naprawdę nieźle – tłumaczy. A zarządzający obiektem chwalą się, że w razie potrzeby boiska są odśnieżane także w nocy, aby rano były gotowe do gry.

WINDĄ NA SAM DÓŁ

Połomski objął nowo powstałą drużynę w B-klasie, mimo że wcześniej pracował kilka szczebli wyżej. Prowadził Bałtyk Gdynia w czwartej lidze, a poziom niżej pracował w Kolbudach. Wydawać się mogło, że mógłby na niego spojrzeć nawet ktoś z trzeciej ligi, ale trener zjechał windą na najniższy poziom.

– Trudno powiedzieć, co jest w zasięgu, gdy nie ma konkretnej oferty. Byłem bez klubu. Właściciel tego projektu, Mateusz, zainspirował mnie i przedstawił ciekawe wyzwanie. Dla mnie to kolejne doświadczenie. Nie podchodzę do tego w kategoriach kariery, ale przygody, którą wykonuję z pasją i profesjonalizmem. Gdyby zaprosił mnie jakiś istniejący klub z B-klasy, pewnie bym odmówił. Tutaj jednak tworzyliśmy wszystko od zera w lipcu. Dzięki dobrym relacjom z zawodnikami udało się zbudować liczną, ewoluującą grupę. Mam zadanie do wykonania i realizuję plan Mateusza – tłumaczy Połomski.

Więcej o przygotowaniach Wybrzeża czy dużych emocjach w meczu z Zatoką Gdańsk posłuchasz w audycji:

Tymoteusz Kobiela

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj