Poznaliśmy stanowisko Kolegium sędziów PZPN w sprawie sytuacji z 74 minuty derbów Trójmiasta pomiędzy Arką Gdynia, a Lechią Gdańsk. Chodzi o potencjalny faul na Vladislavsie Gutkovskisie w polu karnym, którego sędzia Paweł Raczkowski nie zasądził, a sędzia VAR nie dopatrzył się przekroczenia przepisów. „Atak ten jest nieprzepisowym zatrzymywaniem” – uważa kolegium sędziów.
Zdaniem kolegium sędziów w tej sytuacji Bujarowi Pllanie należała się żółta kartka, a Arce rzut karny za faul Kosowianina na Gutkovskisie. W uzasadnieniu czytamy:
„W polu karnym gości napastnik Arki nr 19 w sposób fair walczy o piłkę. Jest on atakowany przez obrońcę Lechii nr 4. Atak ten jest nieprzepisowym zatrzymywaniem, które w sposób istotny wpływa na możliwość walki o piłkę przez napastnika. Pod uwagę należ wziąć to, że:
1. Trzymanie było dokonane przy użyciu dwóch rąk;
2. Obrońca był skoncentrowany na przeciwniku, nie na piłce. Jego działanie było rozmyślne, mocne, uporczywe oraz długotrwałe;
3. Nosiło istotny zamiar utrudnienia poruszania się rywalowi.
W podobnych przypadkach, przy tak istotnym i oczywistym postępowaniu obrońcy, należy skupić się na jego działaniu, nie na „mowie ciała” napastnika. Błędem był brak interwencji sędziego VAR”
Po meczu z decyzją sędziego nie mogli pogodzić się pracownicy Arki. Próbowali nakłonić sędziego VAR do stanięcia przed kamerami Canalu +, ale Paweł Pskit pozostał niewzruszony, bez słow udał się do wozu VAR. Na boisku skończyło się remisem 2:2 po znakomitym meczu, pełnym świetnych sytuacji z obu stron.
Paweł Kątnik








