Bośnia i Hercegowina wyeliminowała w barażach Włochy i po raz drugi w historii awansowała na piłkarskie Mistrzostwa Świata. Wyjazd na Mundial marzy się czołowemu Bośniakowi PKO BP Ekstraklasy, Rifetowi Kapiciowi z Lechii Gdańsk. Pomocnik rozgrywa świetny sezon, zdobywa gole, prowadzi Lechię do zwycięstw, ale telefon z federacji nadal milczy.
Kapić w poniedziałek wielkanocny znowu pokazał się ze świetnej strony. Zdobył bramkę strzałem z dystansu przeciwko Koronie Kielce, a Lechia wygrała ten mecz 4:2. Nie obyło się bez nerwów, bo rywale odrobili dwa gole od stanu 3:0 i nadal nacierali na bramkę Lechii. Kapić uważa, że Lechiści zbyt szybko stracili koncentrację i będą musieli koniecznie wyciągnąć wnioski. Dodał też, że murawa stadionu nie preferowała Lechii, która chciała grać w piłkę, a prędzej rywala, który jest zespołem lubiącym twardą grę 1 na 1.
NADZIEJA NA MUNDIAL JEST
Po spotkaniu pomocnik opowiedział też o nadziei związanej z grą w reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Piłkarz mimo 30 lat i doświadczenia zebranego także w rodzimym futbolu, wciąż czeka na debiut w seniorskiej kadrze kraju. Jego postawa nie umyka bośniackim mediom, które brały pod lupę liczby zawodnika Lechii, a te są bardzo dobre. 26 meczów, 5 goli w lidze i 3 asysty.
– Czy pojadę na Mundial? Dałbym za to wszystko. Myślę, że mógłbym pomóc drużynie narodowej, ale to nie ode mnie zależy. Wierzyłem, że mogę być w szerokim gronie np. 30-40 piłkarzy aspirujących do reprezentacji, że dostanę swoją szansę pokazania się na zgrupowaniu i tam moje szanse by wzrosły – przyznał Kapić.
Lobbowaniem w tej sprawie zajął się nawet trener Lechii John Carver. Zapytany na przedmeczowej konferencji o szanse chwalił piłkarza i przyznał, że nie widzę powodu, dla których by nie mógł pojechać na mundial. Piłkarz z kolei już po spotkaniu z Koroną podziękował szkoleniowcowi za okazane wsparcie. Jestem mu wdzięczny za te słowa. Trener z takim doświadczeniem jak John Carver, z takim dorobkiem twierdzi, że mam szansę? Mogę mu tylko podziękować za te słowa. Fakty są jednak takie, że nikt z federacji się ze mną nie kontaktował. Być może problemem jest to, że nie mam agenta – zastanawiał się Bośniak.
KONKURENCJA
Patrząc na skład meczu barażowego z Włochami, piłkarz Lechii nie wydaje się być na straconej pozycji. W pierwszym składzie na środku pomocy zagrali 29-letni, 11-krotny reprezentant kraju Ivan Sunjić z cypryjskiego Pafos FC, oraz 23-letni Ivan Basić z kazachskiej FC Astany. Na pozycji Kapicia operuje także 23-letni Benjamin Tahirović, który z Włochami zagrał jako zmiennik, a na co dzień jest nie zawsze podstawowym piłkarzem duńskiego Brondby IF. To nazwiska niepowalające na kolana, choć oczywiście zakładanie, że Kapić może nagle znaleźć się w kadrze w wieku 30 lat, bez doświadczenia w zespole narodowym, jest raczej myśleniem życzeniowym polskiego kibica, nie zakładającym, że bośniacka kadra funkcjonuje wedle swojego schematu gry, Kapić za to jest piłkarzem pod którego powinno się układać grę, czynić z niego postać centralną, a na to czasu świeżo upieczony finalista Mundialu raczej nie ma.
Paweł Kątnik








