Orlen Zastal Zielona Góra zagrał znakomicie i nie dał żadnych szans AMW Arce Gdynia w pierwszym półfinale Orlen Basket Ligi. Goście prowadzili od początku do końca, kontrolując przebieg meczu. Świetnie zaprezentował się w Gdyni były zawodnik AMW Arki Jakub Szumert, który zdobył 20 punktów, oczko więcej wywalczył świetny Conley Garrison.
Goście od początku z nieznaczną przewagą. Świetne otwarcie zaliczył Jakub Szumert, który już po pięciu minutach gry zdobył siedem punktów, wtórował mu też Andy Mazurczak z pięcioma. Arka na dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty przegrywała dziewięcioma punktami – 11:20, a po przechwycie Patricka Cartiera i rzutach wolnych Andrzeja Mazurczaka, było to już 11 punktów przewagi Zastalu. Ostatecznie dzięki akcji trzypunktowej Kamila Łączyńskiego, na przerwę między kwartami udało się zejść z ośmiopunktowym deficytem – 18:26. Szybko dwa faule złapał Einaras Tubutis, w drugiej kwarcie to samo spotkało Kresimira Ljubicicia, co wymusiło na Cesnauskisie grę Tubutisem i Zyskowskim na wysokich pozycjach.
LEWIS POWIĘKSZYŁ PRZEWAGĘ
W drugiej kwarcie nie do zatrzymania był rzucający Zastalu Chavaughn Lewis, a przewaga urosła do 14 punktów na korzyść gości. To był najlepszy mecz Lewisa w fazie play-off, wcześniej grał tylko dwa razy z Kingiem, ale łącznie zgromadził zaledwie 6 punktów. Koncert gości trwał, do zdobywania punktów dołączył się Jayvon Maughmer i na cztery minuty do końca drugiej kwarty Zastal miał już 21 punktów zapasu. W dodatku Arce nie sprzyjało szczęście. Nawet po dobrej akcji, gdzie na pozycję wyprowadzony został Kresimir Ljubicić, piłka nie chciała wpaść do kosza na akcję 2+1.
FATALNIE Z DYSTANSU
Pierwszą trójkę Arka zdobyła pod koniec drugiej kwarty, wcześniej dziewięć prób nie znalazło drogi do kosza, a pudłowali Okauru, Zyskowski i Garbacz. Po pierwszej połowie to była wstydliwa skuteczność – 9 proc. Dodatkowo Arka nie dzieliła się piłką, poszczególni gracze szukali rozwiązań indywidualnych, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku – 33:50 po dwóch kwartach.
Trzecia zaczęła się jeszcze gorzej. Po trójkach Maughmera i Garrisona, Zastal prowadził już 58:36, a w newralgicznym momencie po dwójce Fayne’a już 62:37, ale końcówka trzeciej kwarty należała do Arki, która zakończyła serią 12:2. Obudził się i zagrał odważniej Milan Barbitch, po jego punktach na koniec kwarty było 49:64.
To jednak było wszystko na co było stać AMW Arkę. Gospodarze nie potrafili dzielić się piłką, w całym meczu wykonali tylko siedem asyst, ale duży wpływ na to miało także świetne przygotowanie gości, którzy wiedzieli jak niwelować szanse Arki.
Kolejny mecz w czwartek, także w Gdyni.
Pierwszy mecz półfinałowy: AMW Arka Gdynia – Orlen Zastal Zielona Góra 64:90 (18:26, 15:24, 16:14, 15:26)
Stan rywalizacji play-off (do trzech zwycięstw): 1-0 dla Orlenu Zastalu
AMW Arka Gdynia: Milan Barbitch 12, Kamil Łączyński 11, Luke Barrett 11, Mike Okauru 9, Kresimir Ljubicić 7, Einaras Tubutis 6, Jarosław Zyskowski 4, Adam Hrycaniuk 4, Jakub Garbacz 0, Filip Kowalczyk 0
Orlen Zastal Zielona Góra: Conley Garrison 21, Jakub Szumert 20, Chavaugn Lewis 13, Jayvon Maughmer 10, Andrzej Mazurczak 9, Patrick Cartier 6, Phil Fayne 6, Filip Matczak 3, Dwight Wilson 2, Krzysztof Sulima 0, Miłosz Majewski 0
pkat








