Zwycięska seria Lechii Gdańsk trwa w najlepsze. Po dwóch wygranych w pierwszej lidze biało-zieloni udali się do Kluczborka na mecz inaugurujący przygodę w Pucharze Polski. Trener Łupaszko początkowo dał odpocząć pierwszoligowcom i posłał do boju młodszych zawodników. Ostatecznie Lechia wygrała 2:1 i awansowała do kolejnej rundy pucharowych zmagań.
Od pierwszej minuty między słupkami Lechii stanął Axel Holewiński. Były gracz Polonii Bytom zachowywał czujność zarówno po strzałach rywali z dystansu, jak i w sytuacjach jeden na jeden, gdy z poświęceniem naprawiał błędy obrońców. Po pierwszych trzech kwadransach ani MKS, ani Lechia nie zdołały otworzyć worka z bramkami.

DRUGA POŁOWA I EMOCJE DO KOŃCA
Po zmianie stron strzelanie rozpoczęli gospodarze. Po akcji lewą stroną Dawid Wojtyra wpadł w pole karne i mocnym uderzeniem w prawą stronę bramki Holewińskiego otworzył wynik meczu. Na odpowiedź Lechii nie trzeba było długo czekać. Gdy na zegarze była 51. minuta, Jakub Adkonis zagrał futbolówkę w pole karne, gdzie zamieszanie wykorzystał Antoni Ziółkowski i wyrównał stan rywalizacji z najbliższej odległości.
DECYDUJĄCY GOL TUŻ PRZED KOŃCEM
Po wejściu na boisko Tomasza Wójtowicza, Artura Szacha, Kevina Dodaja i Danyło Malova ataki gdańszczan nie ustawały. Próby ofensywne jednak nie przynosiły wymarzonych rezultatów. Tuż przed końcowym gwizdkiem Oskar Żakowiecki zacentrował w pole karne, gdzie perfekcyjnie odnalazł się Bakary Sonko, który strzałem głową ustalił wynik meczu na 2:1 dla Lechii.
Karol Pius/puch








