Musimy wznieść się ponad podziałami i skończyć z trwającą od dwóch lat walką frakcyjną zwolenników Radosława Piesiewicza i przeciwników – powiedział w rozmowie z Radiem Gdańsk wiceprezes PKOl, Gdynianin Tomasz Chamera.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został aresztowany na trzy miesiące w związku z aferą z Zondacrypto. Zarzuty dotyczą płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
CHCĄ ODWOŁANIA PIESIEWICZA
Mieczysław Nowicki, jeden z wiceprezesów PKOl, upoważniony przez Piesiewicza do zastępstwa w kierowaniu organizacją, zwołał na 8 września posiedzenie prezydium zarządu. Będzie to pierwsze spotkanie władz komitetu po aresztowaniu Piesiewicza. Większość z 16 – poza prezesem – członków tego gremium domaga się jednak jednoczesnego zwołania spotkania pełnego zarządu, tłumacząc, że jedynie to ciało ma kompetencje, by formalnie odwołać prezesa w trakcie trwania kadencji. Piesiewicz kieruje PKOl od kwietnia 2023, a kadencja obecnych władz trwa do wiosny przyszłego roku.
– Uważnie monitorujemy sytuację i czekamy na niezbędne decyzje narodowego komitetu zgodne z jego statutem – przekazał PAP Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

W kontakcie z MKOl pozostaje wiceprezes PKOl do spraw międzynarodowych Tomasz Chamera, który w rozmowie z Radiem Gdańsk przedstawił możliwe scenariusze.
Posłuchaj:
Włodzimierz Machnikowski/ua








