Weszli do zimnej wody, żeby pomóc niepełnosprawnym cheerleaderkom. „Nie spodziewaliśmy się takich tłumów!”
Kto chciał wejść do wody, ten musiał zapłacić. Im więcej… tym lepiej, bo cel był szczytny. W Sopocie odbyło się wielkie charytatywne morsowanie.












